W sądzie i urzędzie

Szymon Topa: Nie powinno się ignorować wezwań do zapłaty

Adobe Stock
Szymon Topa, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów Lech Obara i Współpracownicy w Olsztynie.

Rz: Jak mamy się zachować, panie mecenasie, gdy dostaniemy np. e-maila od nieznanej osoby czy firmy z żądaniem zapłaty? Czytać – nie czytać, odpisywać – nie odpisywać?

Szymon Topa: Nie powinno się ignorować wezwania do zapłaty, w szczególności od nieznajomej osoby, nawet jeśli uważamy, że wskazane w nim roszczenie jest nieuzasadnione czy wręcz niezrozumiałe. Należy zapoznać się z wezwaniem i zwrócić uwagę, czy jest w nim odwołanie do jakiegoś tytułu egzekucyjnego (wyroku, nakazu). Może się bowiem zdarzyć, że później w ocenie sądu data otrzymania tego wezwania będzie rozpoczynać bieg terminu na skorzystanie ze środka zaskarżenia. Należy więc niezwłocznie przystąpić do zbadania, co to za akt (tytuł) egzekucyjny lub wykonawczy, i rozważyć – najlepiej z pomocą prawnika – możliwości jego zaskarżenia. Może to polegać na wniesieniu sprzeciwu od nakazu zapłaty czy wyroku zaocznego, a może będzie potrzebny wniosek o przywrócenie terminu na złożenie zażalenia czy apelacji.

A gdy jest to proste wezwanie do zapłaty poprzedzające postępowanie sądowe?

Jeśli uważamy je za bezzasadne, warto odpowiedzieć, aby ewentualnie uchronić się przed zarzutem spowodowania procesu. Gdy taka osoba z kolei ignoruje naszą odpowiedź i kieruje kolejne wezwania, można rozważyć roszczenie o naruszenie dóbr osobistych. Jak bowiem wyjaśniał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (I ACa 31/13), są granice, których wierzycielowi przekroczyć nie wolno. Pierwszą jest prawo dłużnika do zgłoszenia zarzutu przedawnienia. Jeżeli taka wola dotarła do wierzyciela (pierwotnego czy wtórnego), to natarczywe ponawianie wezwania do zapłaty jest bezprawne. Tylko tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności jest skutecznym środkiem egzekucji.

A jeśli nie mamy pewności, czy jesteśmy dłużnikami osoby wzywającej nas do zapłaty?

W takiej sytuacji zostaje nam skierowanie pisma z prośbą o przedstawienie wyjaśnień i dokumentów uzasadniających wezwanie. Firmy windykacyjne raczej nie są skłonne do współpracy, ale gdy należność powstała wiele lat wcześniej, z dużym prawdopodobieństwem jest już przedawniona. Firma windykacyjna liczy zaś właśnie na to, że wezwany do zapłaty przestraszy się i spłaci przedawnione roszczenie.

Jak reagować na wezwanie wierzyciela do ugody jeszcze przed procesem?

Może to być np. propozycja zawarcia ugody, na spłaty ratami, może też zawierać sugestię, aby wezwany sam zaproponował warunki ugody. W ten sposób wzywający chce uzyskać potwierdzenie na piśmie, że dłużnik akceptuje dług. Ułatwi mu to uzyskanie nakazu zapłaty czy po prostu wyroku zasądzającego należność. Jeśli zatem zamierzamy się spierać z wzywającym do zapłaty, to nie jest wskazane deklarowanie rat czy terminu zapłaty.

Podobnie rzecz się ma z zawezwaniem do próby ugodowej, które jest szczególnego rodzaju przedsądowym wezwaniem do zapłaty. W praktyce służy wierzycielowi głównie do przerwania biegu przedawnienia.

A gdy wszystko wskazuje, że wierzyciel słusznie domaga się zapłaty i nie możemy podnieść zarzutu przedawnienia?

Warto wtedy podjąć negocjacje celem uzyskania prolongaty czy częściowego umorzenia zaległości, chociażby w zakresie odsetek. Sąd może w szczególnie uzasadnionych wypadkach zasądzoną należność rozłożyć na raty (art. 320 kodeksu postępowania cywilnego). W praktyce dzieje się to niezwykle rzadko, ale warto spróbować, jeśli przemawia za tym sytuacja osobista dłużnika.

Przejdźmy do egzekucji: komornik wzywa nas do zapłaty i wiemy, że ściągnie te pieniądze. Jak zminimalizować koszty egzekucji?

Jeśli należność egzekwuje już komornik, to znaczy zwiększenie kosztów, naliczane są bowiem opłaty komornicze, koszty egzekucji i koszty zastępstwa procesowego. Naturalnym sposobem minimalizowania tych kosztów jest szybka spłata, celem uniknięcia dalszych kosztów egzekucji. Komornik raczej nie zrezygnuje sam z przysługującej mu opłaty. Zapłata należności bezpośrednio wierzycielowi, który następnie cofnie wniosek egzekucyjny, może spowodować jej obniżenie. Dłużnik może również złożyć do sądu w trybie skargi na czynności komornika wniosek o obniżenie opłaty egzekucyjnej, miarkowanie.

Kiedy można skorzystać z egzekucji przedawnienia długu, czyli powództwa przeciwegzekucyjnego?

W tym trybie dłużnik może domagać się pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub w części. Kodeks postępowania cywilnego określa, w jakich sytuacjach dłużnik może z niego skorzystać, jeżeli np. po powstaniu tytułu zaszło zdarzenie, wskutek którego dług wygasł albo nie może być egzekwowany. Stąd tak ważne jest, aby nie ignorować różnego rodzaj wezwań, z których wynika, że został już wydany tytuł egzekucyjny. Zaniechanie jego zwalczania za pomocą właściwego dla danej sytuacji środka zaskarżenia, może bowiem spowodować, że wierzyciel będzie mógł skutecznie egzekwować przedawnioną należność.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL