fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Na wyrok ws. Amber Gold poczekamy. Sąd będzie czytał nazwiska

Fotorzepa, Roman Bosiacki
W poniedziałek gdański sąd okręgowy miał ogłosić wyrok ws. Amber Gold. Okazuje się, że na kluczową część orzeczenia jeszcze poczekamy. Wszystko za sprawą wątpliwości interpretacyjnych dot. przepisów o skróceniu odczytywania wyroku - informuje RMF24.pl.

Sąd nie odczyta dziś końcowego fragmentu wyroku - ze względu na wątpliwości co do interpretacji przepisów, na podstawie których sędzia chciała skrócić procedurę - podaje na twitterze Kuba Kaługa, reporter RMF24.pl.

Przypomnijmy, że 6 września w życie wszedł przepis obszernej nowelizacji kodeksu postępowania karnego, który miał skrócić odczytywanie wyroków ws. karnych. Art. 418 paragraf 1b k.p.c. stanowi, że jeżeli ze względu na obszerność wyroku jego ogłoszenie wymagałoby zarządzenia przerwy lub odroczenia rozprawy, przewodniczący, ogłaszając wyrok, może poprzestać na zwięzłym przedstawieniu rozstrzygnięcia sądu oraz zastosowanych przepisów ustawy karnej.

Przed ogłoszeniem wyroku przewodniczący musi uprzedzić obecnych o takim sposobie ogłoszenia wyroku i o jego przyczynie oraz poucza o możliwości zapoznania się z pełną treścią wyroku po jego ogłoszeniu w sekretariacie sądu. Na taką zmianę od dawna czekają sędziowie. M.in sędzia Lidia Jedynak, która od wielu tygodni odczytuje wyrok w sprawie Amber Gold. Siedem tysięcy stron - tyle musi odczytać. Problem w tym, że wielu karnistów uważa, że w tym przypadku wyrok musi zostać odczytany do końca. Powód? Sąd nie uprzedził o zastosowaniu skróconej procedury bo taka nie obowiązywała. A taki wymóg stawia wchodzący w życie przepis. Jeśli sąd złamie procedurę może narazić się na apelację.

Źródło: rmf24.pl / rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA