1 stycznia 2016 r. powstaną dwie nowe gminy: Szczawa (w wyniku podziału małopolskiej Kamienicy) i Grabówka (wydzielona z gminy Supraśl). Obie muszą mieć co najmniej budżet, urząd i podstawowy zestaw pracowników. Trzeba też wyposażyć ją w odpowiedni sprzęt i infrastrukturę niezbędne do świadczenia usług i wykonywania zadań. Odpowiada za to pełnomocnik ds. utworzenia gminy. On też pokieruje nimi do czasu wyboru wójta. To nie podoba się ekspertom.
Organizator urzędu
Pełnomocnik to instytucja nowa.
– Zgodnie z uchwaloną w tym roku nowelizacją ustawy o samorządzie gminnym powołuje go prezes Rady Ministrów – tłumaczy Janusz Opyd, pełnomocnik ds. utworzenia gminy Szczawa.
Jest on wyznaczany spośród pracowników wojewody albo urzędu gminy, której obszar wchodzi w skład nowo tworzonej gminy.
– Zadaniem pełnomocnika jest przygotowanie organizacyjne i prawne gminy do wykonywania zadań publicznych – tłumaczy prof. Ewa Bończyk-Kucharczyk, pełnomocnik ds. utworzenia gminy Grabówka.
Do najważniejszych zadań pełnomocnika należy m.in. organizacja pracy urzędu.
– Trzeba znaleźć budynek, wyposażyć go w sprzęt i pracowników, aby od stycznia nowa gmina mogła obsługiwać mieszkańców. Pełnomocnik odpowiada też za opracowanie budżetu na 2016 r., w tym opracowanie uchwał podatkowych – mówi Janusz Opyd.
Tworzenie gminy wymaga też przygotowania operatów geodezyjnych w celu wydzielenia nowej jednostki, jak również określenia zasad przejęcia mienia komunalnego na terenie nowo tworzonej gminy.
Rola pełnomocnika nie kończy się z dniem utworzenia gminy.
– Pełnomocnik przejmuje wykonywanie zadań i kompetencji jej organów do czasu wyboru rady i wójta nowej gminy – mówi prof. Ewa Bończyk-Kucharczyk.
Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, ma wątpliwości, czy instytucja pełnomocnika jest niezbędna.
– To, że gmina powstanie, wiadomo od dawna – mówi „Rzeczpospolitej". – Dlaczego nie może wystartować od razu z demokratycznie wybranymi władzami? Chyba tylko dlatego, że ustawodawca lubi wciskać do samorządów rozmaitych komisarzy, zarządców tymczasowych czy pełnomocników – komentuje Płażek.
Płaci budżet
– Wynagrodzenie pełnomocnika jest wypłacane z budżetu państwa, z części, którymi dysponują właściwi wojewodowie – dodaje Jan Grabiec, wiceminister administracji i cyfryzacji.
– To zrozumiałe – komentuje Stefan Płażek. – Skoro utworzenie nowej gminy jest decyzją strony rządowej i ona decyduje o obsadzie owych pełnomocników, to budżet państwa powinien płacić za ich pracę – dodaje.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora, m.cyrankiewicz@rp.pl