fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Wywłaszczenie nieruchomości pod budowę osiedla: nieużytki to nie jest zieleń miejska

AdobeStock
W celu wywłaszczenia nieruchomości pod budowę osiedla mieści się również stworzenie infrastruktury, ale trzeba to jednoznacznie wykazać.

Spór, w którym aż gęsto od decyzji starosty i wojewody łódzkiego oraz od orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi i Naczelnego Sądu Administracyjnego Łodzi, toczył się wokół kwestii, czy należy odmówić zwrotu nieruchomości wywłaszczonej pod budowę osiedla mieszkaniowego, ale faktycznie pełniącą inną funkcję. Dotychczasowe orzecznictwo sądów administracyjnych opowiadało się za tym na ogół jednoznacznie. Łódzką sprawę można więc uznać za swego rodzaju przełom.

Osiedle mieszkaniowe Liściasta, wybudowane w Łodzi w latach 80. ubiegłego wieku, powstało w dużej części na wywłaszczonych nieruchomościach. Była wśród nich działka licząca 10 tys. mkw.

Spadkobiercy byłego właściciela tej posesji chcieli odzyskać 4 tys. mkw, czyli dwie działki wchodzące poprzednio w jej skład. Starania o ich zwrot jako nieruchomości niewykorzystanych na cel wywłaszczenia były początkowo skuteczne. Starosta łódzki orzekł o zwrocie obu działek, należących do Gminy Miasta Łódź. Uznał, że w ciągu 10 lat cel wywłaszczenia nie został zrealizowany. Działki porastają chwasty i samosiejki drzew, znajdują się tu resztki dawnego ogrodzenia, niecka po stawie rybnym i góra śmieci.

W wyniku odwołania prezydenta Łodzi, wojewoda łódzki uchylił decyzję starosty i odmówił zwrotu nieruchomości. Ustalił, że na wywłaszczonych działkach, położonych na nadrzecznych łąkach Sokołówki, nie planowano budynków mieszkalnych, lecz zieleń ogólnomiejską, ogródki działkowe i stawy rybne. Miały to być tereny rekreacyjne, a takie tereny są częścią infrastruktury osiedla. Na samej łące miał powstać park.

Wojewoda stwierdził, że ponieważ działki służą mieszkańcom osiedla jako tereny zielone, mieszczą się w celu wywłaszczenia. Taka ogromna inwestycja wymaga czasu. Cel wywłaszczenia na budowę osiedla mieszkaniowego zatem nie wygasł, i sukcesywnie miasto podejmuje działania, mające na celu urządzenie terenów zielonych. Cel wywłaszczenia więc nie wygasł i jest nadal realizowany – podsumował wojewoda.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi przyznał mu rację i w wyroku z 2014 r. stwierdził, że cel wywłaszczenia nie wygasł i jest nadal realizowany – choć po upływie 10-letniego terminu. Budowa osiedla obejmuje bowiem również urządzenia towarzyszące, a tereny zielone są jednym z nich.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2016 r. okazał się przełomowy. Uchylając wyrok sądu I instancji, NSA stwierdził, że chociaż w celu wywłaszczenia nieruchomości pod budowę osiedla mieszkaniowego mieści się również stworzenie infrastruktury, trzeba to jednoznacznie wykazać. Taka infrastruktura powinna być też przynajmniej w minimalny sposób uporządkowana. Dotychczas nie urządzono jednak ani stawu rybnego, ani ogródków działkowych, a nieużytki i niezagospodarowana zieleń nie mieszczą się w określeniu „zieleń miejska" – stwierdził NSA.

Wyrok NSA spowodował, że WSA w Łodzi uchylił decyzję wojewody, a wojewoda przekazał sprawę staroście do ponownego rozpatrzenia. Starosta orzekł o zwrocie dwóch działek, a wojewoda utrzymał w mocy jego decyzję.

Nie zakończyło to jednak sprawy. Ze skargą do WSA w Łodzi wystąpił tym razem prezydent Łodzi, w dalszym ciągu przekonany, że cel wywłaszczenia został zrealizowany.

WSA, związany wykładnią NSA, oddalił skargę.

Sygnatura akt: II SA/Łd 75/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA