fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Pomówienie urzędnika to naruszenie dobrego imienia gminy

123RF
Samorząd może bronić dobrego imienia walcząc z zarzutami korupcyjnymi wobec jego urzędników.

Bez dowodów nie warto zarzucać urzędnikom korupcji nawet w kampanii wyborczej. Można bowiem przegrać proces. Według Sądu Najwyższego bezprawne zarzuty godzą w dobre imię powiatu czy gminy.

Obietnice wyborcze

Zasadność zarzutów będzie musiał wykazać Janusz J., kandydat na radnego powiatu brzeskiego na Opolszczyźnie. Starosta powiatu wytoczył mu proces o to, że w ulotce wyborczej w 2010 r. zapowiedział m.in. „ukrócenie korupcji i nadużyć w urzędach i jednostkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego w Brzegu".

Sąd okręgowy nakazał opublikowanie przeprosin, ale Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił wyrok i w całości oddalił powództwo powiatu.

W uzasadnieniu SA wskazał, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powiatu, gdyż była to wypowiedź hipotetyczna, obietnica wyborcza, element dyskusji politycznej, a nie stwierdzenie faktu. Poza tym SA wyraził wątpliwości, czy powiat (szerzej: osoba prawna) może wystąpić o taką ochronę. Zdaniem SA jednostki zbiorowe, np. powiat, mogłyby jej się domagać, gdyby naruszenie dotyczyło wszystkich jej członków, mieszkańców, tu zaś zarzuty dotyczyły tylko niektórych urzędników.

Powiat nie zgodził się z tym werdyktem i sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Pełnomocnik starostwa mec. Wojciech Kucypera mówił przed SN, że negatywne wypowiedzi o urzędnikach, sugerujące popełnienie przestępstwa, nie mogą pozostawać bezkarne.

Pełnomocnik pozwanego adwokat Anna Majerek argumentowała, że nawet jeśli doszło do naruszenia renomy powiatu, to nie było ono bezprawne.

– W powiecie były pewne nieprawidłowości – podkreślała. Dodała, że Janusz J. w sprawie karnej zgodził się w ugodzie na przeproszenie „osób, które mogły poczuć się urażone ulotką", a mimo to wytoczono mu sprawę cywilną.

Uwaga na słowa

Nie przekonała Sądu Najwyższego. Ten przypomniał, że w jednym z wyroków stwierdził, że sugerując nieuczciwość w działaniu urzędników gmin, można naruszyć dobre imię samej gminy, która działa poprzez swoich pracowników. W innym orzeczeniu, dotyczącym spółdzielni, a więc także osoby prawnej, SN wskazał, że jeżeli zaskarżone sformułowanie zawiera krytyczną ocenę działania pracowników organów spółdzielni, to zarzuty kierowane są pod adresem osoby prawnej i godzą w jej dobre imię, renomę.

SN przypomniał też, że w kampanii wyborczej dopuszczalna jest szersza swoboda wypowiedzi, ale to nie oznacza, że nie ma ograniczeń.

– Jeżeli pozwany w dalszym postępowaniu wykaże, że miał podstawę do twierdzenia, że w jednostkach starostwa była korupcja, to wygra sprawę – wskazał Zbigniew Kwaśniewski, sędzia SN. – Słowo „ukrócić" bowiem sugerowało, że była i trzeba to wykazać. – Na razie więc sprawa jest nierozstrzygnięta – dodał sędzia.

Dr Paweł Litwiński z Instytutu Allerhanda uważa, że jeżeli autor zarzutu udowodni jego prawdziwość, to zapewne sprawę wygra. I dodaje, że w średniej wielkości powiecie pewne fakty, zarzuty są dużo łatwiej identyfikowalne.

sygnatura akt: V CSK 486/15

Dobra chronione

Tylko niektóre dobra są wspólne dla ludzi oraz instytucji.

Dobra osobiste osób fizycznych to m.in.:

- zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa i artystyczna, prywatność, pamięć po zmarłej osobie bliskiej.

Dobra osób prawnych to:

- renoma firmy, spółki, gminy, wizerunek (nazwa, logo), tajemnica korespondencji.

Na podstawie art. 23–24 i 43 kodeksu cywilnego i orzecznictwa

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA