fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Urzędnicy chcieliby nadal pracować w domu

Praca zdalna
Praca zdalna
AdobeStock
Zatrudnieni w instytucjach publicznych dwa razy częściej niż inni świadczą pracę zdalną. Jest tak we wszystkich ministerstwach i urzędach wojewódzkich.

W szczytowym momencie z domu pracowało nawet 42 proc. członków urzędniczego korpusu. Urzędnicy podczas pandemii pracują z domu dwa razy częściej niż pozostali pracownicy na rynku pracy w Polsce. Sam szef służby cywilnej uważa, że na stałe trzeba wprowadzić pracę zdalną lub w systemie hybrydowym w urzędniczym korpusie. Sprawdziła się. Zwiększa też komfort pracy, zapewniając równowagę między aktywnością zawodową a życiem prywatnym i umożliwia zatrudnienie w administracji osobom, których stan zdrowia lub sytuacja osobista wyklucza świadczenie pracy poza miejscem zamieszkania.

Starszy referent na kanapie

– Pandemia pokazała, że efektywna praca biurowa może być świadczona także zdalnie. Dotyczy to zarówno sektora prywatnego, jak i publicznego. Nie zmienia to faktu, że zwłaszcza w sektorze publicznym działamy w warunkach prowizorki. Digitalizacja państwa jest od lat zaniedbywana. Nie mam pewności, czy administracja publiczna dysponuje odpowiednią infrastrukturą, by dane obywateli były bezpieczne, gdy urzędnicy pracują na tych danych z domu – mówi dr hab. Grzegorz Makowski z Fundacji im. Stefana Batorego, adiunkt w SGH.

Praca zdalna wymaga też zmian w prawie.

– Kompleksowa ocena pracy zdalnej jeszcze przed nami. Jeśli nie stanie się ona stałym elementem funkcjonowania administracji, z pewnością należy wypracować procedury, które umożliwią w przyszłości sprawne przejście w tryb zdalny w sytuacjach kryzysowych – komentuje Jerzy Siekiera, prezes Stowarzyszenia Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. I dodaje, że z pewnością należy uregulować kwestię czasu pracy, wyposażenia pracowników w sprzęt czy rekompensat za zwiększone zużycie prądu.

Polecenie szefa

Ze sprawozdania szefa służby cywilnej wynika, że w zeszłym roku ze względu na pandemię najczęściej z domu pracowały osoby zatrudnione w ministerstwach i KPRM (73 proc. osób) i urzędach centralnych (59 proc.). Najniższy udział osób pracujących zdalnie był w urzędach administracji terenowej (26 proc).

W listopadzie przyjęto rozwiązania prawne zobowiązujące administrację do pracy zdalnej. Urzędy zaczęły stosować ją w takim zakresie, w jakim było to możliwe bez szkody dla obywateli. W szczytowym momencie 58 proc. urzędów stosowało pracę zdalną – wszystkie ministerstwa i urzędy wojewódzkie i 97 proc. urzędów centralnych.

I obecnie na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii dyrektorzy generalni urzędów polecają pracownikom wykonywanie pracy zdalnej. Zastosowanie mają do nich te same przepisy co do pozostałych pracowników – art. 3 ust. 3–8 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób.

– Nie jest to kompleksowa regulacja, która rozwiązuje wszystkie problemy obu stron stosunku pracy. W związku z tym pożądane jest, aby warunki pracy zdalnej zostały określone w regulaminie, który będzie określał prawa i obowiązki stron, w tym np. sposoby potwierdzenia rozpoczęcia i zakończenia pracy – mówi Edyta Głowińska, radca prawny z Madejczyk Kancelaria Prawna sp.k.

Nie każdy ma na to szanse

Zgodnie z prawem kierownik urzędu, dyrektor generalny lub kierujący jednostką organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym może wyłączyć z zakresu pracy zdalnej pracowników realizujących zadania niezbędne do zapewnienia pomocy obywatelom lub inne zadania, jeżeli nie jest możliwe ich wykonywanie w ramach pracy zdalnej.

Także urzędnik, który nie ma możliwości technicznych i lokalowych będzie wyłączony z pracy z domu.

– Przez możliwości techniczne i lokalowe nie należy rozumieć jedynie faktu posiadania przez pracownika jakiegokolwiek miejsca, w którym praca ta mogłaby być wykonywana. Chodzi o miejsce, w którym istnieje odpowiednia infrastruktura techniczna, które jest odpowiedniej wielkości i które zawiera odpowiednią liczbę pomieszczeń. Z pewnością brane musi być pod uwagę także to, ilu członków rodziny bądź innych osób zamieszkuje wraz z pracownikiem – wyjaśnia Michał Zadka, radca prawny z Kancelarii SQUARE.

Jak wyjaśnił szef służby cywilnej w piśmie skierowanym do dyrektorów urzędów, jeśli podczas pracy zdalnej pracownik wykorzystuje swój sprzęt prywatny, robi to wyłącznie na zasadzie dobrowolności. Oznacza to, że w przypadku braku jego zgody (albo braku sprzętu) pracodawca powinien zapewnić służbowy komputer albo zlecać mu takie zadania, których wykonanie nie wymaga jego użycia, np. prace koncepcyjne na podstawie materiałów w wersji papierowej. Artykuł 3 specustawy przyznaje pracodawcy prawo wydania pracownikowi polecenia wykonywania pracy w tej formie (najlepiej w formie pisemnej, w tym mailowej).

A zatem, jak wyjaśnia szef służby cywilnej, nie jest wymagana zgoda ani inicjatywa pracownika, nie potrzeba też zawierać porozumień w tej sprawie.

58 proc. urzędów administracji rządowej w zeszłym roku stosowało pracę zdalną

119 tys. osób jest aktualnie zatrudnionych w korpusie służby cywilnej

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA