Reklama

Bodnar o wyroku TK ws. kadencji RPO: Scenariusz jest dość przewidywalny

Scenariusz jest dość przewidywalny - nic, a w szczególności przebieg wczorajszej rozprawy, nie wskazuje na to, by wyrok, który zapadnie jutro w budynku Trybunału Konstytucyjnego, miał być inny niż uznanie za niezgodny z konstytucją przepisu pozwalającego mi na wykonywanie zadań do czasu powołania następcy - uważa RPO Adam Bodnar.
Bodnar o wyroku TK ws. kadencji RPO: Scenariusz jest dość przewidywalny

Foto: fot. Marta Muszel

dgk

W TOK FM Adam Bodnar stwierdził, że efektem takiego orzeczenia TK będzie destabilizacja urzędu RPO.

- Nie będę miał podstawy prawnej do wykonywania zadań, zostanie przerwana możliwość składania skarg przez obywateli, czyli realizacja prawa wynikającego z konstytucji, bo składa się je do rzecznika, a nie tylko do urzędu - wyjaśnił Adam Bodnar.

Czytaj też:

Ryzyko wakatu po Bodnarze. Może rozpętać się burza

Wyrok ws. kadencji RPO poznamy za dwa dni

Reklama
Reklama

Dodał, że wyrok będzie też dawał podstawę, aby w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba polityczna, złożyć odpowiedni wniosek dotyczący szefów innych ważnych urzędów np. prezesa NBP czy prezesa NIK i uniemożliwić Senatowi wpływ na ich obsadę.

Zapytany, czy po wyroku będzie mógł przyjść do pracy, Adam Bodnar powiedział, że prawdopodobnie pójdzie tam jeszcze w piątek, żeby załatwić czy dokończyć drobne sprawy formalne czy administracyjno-biurowe.

- Pójdę tam także po to, żeby pożegnać się z moimi współpracownikami i zastanowić się z nimi, jak dalej w tym okresie trudnym będzie funkcjonowało Biuro Rzecznika. Ale nic poważnego nie będę mógł robić - stwierdził.

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Spadki i darowizny
Od 17 marca ważne zmiany dla spadkobierców. Te formalności załatwią u notariusza
Prawo w Polsce
Będzie nowy zakaz dla uczniów w szkołach. Minister edukacji podała datę
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama