Piątkowa deklaracja „o przyszłości Europy" została przyjęta kilka dni po przemówieniu Viktora Orbána z okazji 30. rocznicy wyjścia wojsk radzieckich z Węgier. Lider Fideszu apeluje w nim o ograniczenie uprawnień Parlamentu Europejskiego i ostrzega przed powstaniem „europejskiego imperium".
To nie jest zaskoczenie. Orbán od lat forsuje radykalne tezy, bo jak wielu Węgrów, ma poczucie głębokiej niesprawiedliwości, jaka spotkała przed 100 laty jego kraj, gdy w układzie z Trianon stracił on dwie trzecie swoich terytoriów. Chce więc innej Europy.