fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Przywódcy Unii porozumieli się w sprawie budżetu. Miliardy odblokowane

Mateusz Morawiecki, Emmanuel Macron, Viktor Orbán
Przed negocjacjami w Brukseli: Mateusz Morawiecki w rozmowie z Emmanuelem Macronem, z prawej Viktor Orbán
AFP
Rozpoczęty w czwartek unijny szczyt odblokował 160 mld euro dla Polski.

Korespondencja z Brukseli

Premier Mateusz Morawiecki przyleciał do Brukseli z decyzją o wycofaniu weta do pakietu budżetowego UE. Kompromis zaproponowany przez Niemcy, a zaakceptowany wstępnie przez Polskę i Węgry jeszcze przed posiedzeniem Rady Europejskiej, utorował drogę do porozumienia.

Przewiduje on deklarację interpretacyjną do rozporządzenia łączącego unijne fundusze z przestrzeganiem praworządności, opóźnienie wprowadzenia go w życie do wydania orzeczenia przez TSUE po ewentualnym zaskarżeniu go przez jedno z państw UE, a także obietnicę stosowania tylko do nowych funduszy z perspektywy 2021–2027.

Ten ostatni postulat budził wątpliwości i miał być jeszcze omawiany przez przywódców UE. Zwłaszcza premier Holandii Mark Rutte chciał mieć pewność, że Komisja Europejska będzie mogła wszcząć procedurę zawieszenia funduszy wobec kraju, w którym brak praworządności zagraża interesom finansowym UE, również w przypadku funduszy z budżetu 2014–2020. Zostało tu do rozdysponowania 300 mld euro na projekty z polityki spójności, z czego dla Polski ok. 40 mld euro do 2023 r.

Przywódcy byli zadowoleni z kompromisu. – Panuje atmosfera spokoju – mówił przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli, który brał udział w początkowej fazie szczytu.

Porozumienie oznacza odblokowanie wielkich pieniędzy dla Unii i dla Polski. W sumie to 1,8 bln euro na lata 2021–2027, z czego Polska ma dostać 160 mld euro dotacji i pożyczek. Bez nich niemożliwa byłaby transformacja energetyczna naszego kraju, która jest teraz priorytetem rządu.

W PiS już bez większych emocji podchodzi się do sporu w rządzącej koalicji o budżet UE i do możliwości wyjścia partii Zbigniewa Ziobry – wynika z naszych rozmów. Oficjalne stanowisko Solidarnej Polski, która chciała weta lub wycofania całego rozporządzenia uzależniającego wypłaty od rządów prawa, ma być znane po zakończeniu szczytu.

Za twardą linią optowała też cały czas grupa europosłów z samego PiS, w tym Jacek Saryusz-Wolski i Witold Waszczykowski. Z PiS płyną jednak konsyliacyjne sygnały o potrzebie jedności całego obozu politycznego. Jest też przekonanie, że zwycięży instynkt samozachowawczy Solidarnej Polski. Polityczna taktyka obliczona na grunt krajowy zakłada zaś mówienie o „mechanizmie gwarancyjnym” jako korzystnym rezultacie szczytu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA