fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Beata Szydło ponownie odrzucona. Nie będzie szefową komisji

Beata Szydło
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Beata Szydło nie będzie przewodniczącą komisji zatrudnienia Parlamentu Europejskiego. Jej kandydatura została ponownie odrzucona przez europosłów.

Za kandydaturą byłej premier było 19 europosłów. 34 głosowało przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.

- Chciałam przede wszystkim bardzo serdecznie podziękować tym z państwa, którzy obdarzyliście mnie swoim zaufaniem. Musiałam zabrać w tej chwili ten głos, ponieważ przed momentem jeden z członków naszej komisji powiedział, że bardzo chętnie poprzecie państwo tę osobę, która z naszej grupy, która będzie szanowała wartości i dla której wartości są ważne. Ze smutkiem przyjęłam tę wypowiedź, bo wydaje mi, że pan który to mówił, niewiele mnie zna, a przynajmniej chyba nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy - powiedział po głosowaniu Beata Szydło.

- Jestem być może jedną z niewielu osób na tej sali, dla której wartości, te prawdziwe wartości europejskie, które tworzą naszą wspólnotę, z których nasza wspólnota wyrosła, są bardzo ważne. Zawsze w swojej pracy, czy to będąc premierem, czy pełniąc funkcję w lokalnych władzach w mojej gminie, czy będąc posłem na Sejm, czy też wreszcie będąc tutaj w Parlamencie Europejskim mając zaszczyt reprezentować debacie mój kraj, Polskę, zawsze na sercu leżały mi te wartości. Bardzo martwię się, że te wartości, które tak ważne są dla europejczyków i budują wspólnotę, zostają tutaj łamane - dodała.

Beata Szydło w ubiegłym tygodniu po raz pierwszy ubiegała się o to stanowisko, jednak jej kandydatura została odrzucona. Wówczas za było 21 deputowanych, 27 przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Po tej decyzji obrady komisji zatrudnienia i spraw socjalnych zostały przerwane. 

Czytaj także: Szydło przegrała. Nie będzie szefowała komisji zatrudnienia i spraw socjalnych PE

Ponowne głosowanie odbyło się w Strasburgu dziś wieczorem. Wśród kandydatek padało również nazwisko innej europosłanki PiS Elżbiety Rafalskiej. 

Dzisiejsze odrzucenie kandydatury Szydło oznacza, że obrady zostaną prawdopodobnie ponownie przerwane. Grupy polityczne będą szukały nowego kandydata.

W ubiegłym tygodniu Beata Mazurek, była rzeczniczka rządu, a teraz europosłanka, oceniła, że porażka Szydło to "dalszy ciąg odwetu za utrącenie przez Polskę i Grupę Wyszehradzką Fransa Timmermansa i Manfreda Webera tzw. kandydatów wiodących". "Stoi za tym lewicowo-liberalny establishment, który ich popierał i nie może pogodzić się z porażką. To kolejny akt politycznej zemsty" - napisała na Twitterze.

Źródło: Polskie Radio/rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA