fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Uśpione polisy to rosnący problem polskich rodzin

Fotorzepa, Dominik Pisarek
Jest szansa, że spadkobiercy osób ubezpieczonych będą mogli łatwiej odnaleźć polisy należące do zmarłego, a tym samym odzyskać pieniądze. Powstałby centralny rejestr umów.

Rzecznik finansowy zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy z wnioskiem o podjęcie inicjatywy ustawodawczej i uregulowanie kwestii tzw. uśpionych polis – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

– W naszej praktyce pojawia się coraz więcej osób, które poszukują informacji o polisach bliskich, a nie wiedzą, w jakim zakładzie taka umowa była zawarta, nie znają też szczegółów umowy. Wiedzą, że prawdopodobnie są uprawnieni do świadczeń z takiej umowy, a polisa gdzieś przepadła – tłumaczy Aleksander Daszewski, radca prawny z biura rzecznika finansowego. – Zdarza się też, że członkowie rodziny są skonfliktowani i utrudniają osobom uprawnionym dostęp do dokumentów ubezpieczeniowych po zmarłym – dodaje.

Liczba tzw. uśpionych polis nie jest znana. Umów ubezpieczenia na życie jest łącznie ok. 12 mln. Samych polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) ze składką jednorazową czynnych jest obecnie blisko 500 tys., a to są ubezpieczenia, w których potencjalnie ryzyko, że nikt się nie zgłosi po wypłatę, jest relatywnie największe. Ubezpieczeni często traktują bowiem takie produkty jak lokaty bankowe i nie zawsze informują o nich bliskich, a ubezpieczycielowi trudno się zorientować, że klient nie żyje.

– Spodziewamy się, że takich spraw będzie coraz więcej, gdyż zaczynają umierać osoby, które zawierały umowy ubezpieczenia na życie w okresie potransformacyjnym na początku lat 90. – podkreśla Aleksander Daszewski.

Centralny rejestr

Rzecznik finansowy proponuje wprowadzenie mechanizmu podobnego do tego, który istnieje w prawie bankowym, czyli utworzenie uproszczonego rejestru umów ubezpieczenia. Rejestr taki mógłby funkcjonować np. w oparciu o doświadczenia Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG), który buduje bazę danych ubezpieczeniowych, lub Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), która skupia wszystkie towarzystwa.

Rzecznik proponuje też nałożenie na ubezpieczycieli – po powzięciu informacji o śmierci ubezpieczonego – obowiązku zawiadamiania uprawnionego o możliwości uzyskania świadczenia. Kolejny postulat to obowiązek przekazywania przez towarzystwa gminie ostatniego miejsca zamieszkania ubezpieczonego informacji o jego śmierci.

UFG, którego doświadczenia mogłyby posłużyć do prowadzenia rejestru umów ubezpieczenia, pozytywnie podchodzi do pomysłu rzecznika.

– Taka inicjatywa jest bardzo potrzebna – podkreśla Aleksandra Biały, rzecznik prasowy Funduszu. – Najbliżsi nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jakie polisy posiadają inni członkowie ich rodziny. Przy tym chodzi tu o polisy nie tylko na życie, ale również następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), dołączane do innych produktów finansowych.

UFG ma duże doświadczenie w budowaniu baz danych: od 2004 roku administruje ogólnopolską bazą polis komunikacyjnych. Obecnie tworzy bazę danych ubezpieczeniowych (BDU), a związku z tym istnieją już podstawy prawne pozwalające na budowanie rejestru polis. – Fundusz jest też gotowy technologicznie do udostępniania – jeszcze w tym roku – informacji z takiego zbioru – dodaje Aleksandra Biały.

Mniej entuzjazmu dla pomysłu rzecznika wyrażają ubezpieczyciele.

– Z naszej perspektywy, ubezpieczyciela „życiowego", wydaje się, że nie jest potrzebna specjalna regulacja – uważa Agnieszka Tober-Buszman, dyrektor operacji i wsparcia sprzedaży w AXA Życie. – Relacja zakładu ubezpieczeń z klientem i jego bliskimi powinna być na tyle bliska, że to zakład powinien przypominać o tym, że dana osoba była ubezpieczona – dodaje.

PIU nie komentuje wniosku rzecznika.

Najpierw obudziły się banki

Podobny problem istniał w przypadku rachunków bankowych. Nazwą „uśpione rachunki" określa się konta bankowe osób zmarłych, o których nie wiedzieli spadkobiercy, należące do osób, których spadkobierców nie odnaleziono, jak i takich, o których istnieniu zapomnieli sami właściciele. Spadkobiercy klientów banków, a czasem i sami posiadacze rachunków, mieli kłopoty z pozyskiwaniem informacji o dziedziczonych lub zapomnianych środkach.

Problem został rozwiązany w ubiegłym roku. Od 1 lipca 2016 r. działa centralna informacja o rachunkach bankowych.

Znaczenie tego rejestru pokazuje liczba wpływających zapytań – do końca kwietnia wpłynęło do niej 4919 zapytań o rachunki spadkodawcy oraz 1554 zapytania klientów banków o rachunki własne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA