Reklama

Tysiące nowych kierowców będzie rozwozić jedzenie po Warszawie?

Uber poszukuje dostawców chcących współpracować przy rozwożeniu posiłków zamówionych przy pomocy aplikacji UberEATS – poinformowano na stronie internetowej firmy.

Aktualizacja: 06.01.2017 08:31 Publikacja: 06.01.2017 08:10

Tysiące nowych kierowców będzie rozwozić jedzenie po Warszawie?

Foto: Bloomberg

Aplikacja UberEATS obsługuje cały proces zamówienia - od sprawdzenia menu, po zapłatę za dostawę z uwzględnieniem opłaty za dowóz. Najprawdopodobniej wkrótce będą mogli z niej skorzystać także mieszkańcy Warszawy.

System bazujący na dostawach żywności w Ameryce Północnej Uber uruchomił w 2015 roku. W połowie 2016 r. firma rozszerzyła obszar swojej działalności w Europie i zawitała do Londynu i Paryża.

Będzie kolejny sukces Ubera?

Podobną usługę oferują już od dłuższego czasu portale jak Pyszne.pl czy PizzaPortal.pl. Jednak przewaga UberEATS polega na tym, że aplikacja proponuje kilka funkcji, których konkurencja nie ma.

Przede wszystkim Uber dostarczy klientowi zamówienie także z restauracji czy baru, który nie ma własnych dostawców. Co więcej, dzięki aplikacji UberEATS umożliwia dokładne śledzenie lokalizacji dostawcy i zamówienia.

Dotychczasowa działalność Ubera w Polsce wskazuje, że także w przypadkudowozu jedzenia może odnieść sukces. Być może zaproponuje klientom niższe opłaty oraz krótszy czas dostawy.

Reklama
Reklama

Uber wzbudza skrajne odczucia

Uber powstał w San Francisco8 lat temu. Początkowo mobilną aplikację o tej nazwie używali tylko amatorzy tańszych przejazdów samochodami osobowymi z kierowcą w tym kalifornijskim mieście. Szybko usługa ta stała się dostępna w niemal każdym większym amerykańskim mieście.

Samochody Ubera łatwo można było rozpoznać – początkowo wszystkie były czarne. Po 2 latach samochody rozwoziły już Londyńczyków, a zaraz potem pasażerów w innych częściach świata, także w Polsce, gdzie od momentu pojawienia się firma wzbudza skrajne odczucia. Wiele razy taksówkarze polowali wręcz na używających aplikacji kierowców. Niektóre miasta – jak Kraków – także robią łapanki na szoferów. Co więcej – nie dalej jak przed Sylwestrem kierowca Ubera z Krakowa usłyszał wyrok za to, że bez licencji woził pasażerów korzystających z tej popularnej aplikacji. Mężczyzna musi zapłacić 2 tys. zł grzywny i oraz pokryć koszty procesu. Firma Uber broni krakowianina. To pierwszy tego typu wyrok w Polsce.

Sam Uber bardzo chętnie chwali się wysokimi wymaganiami w stosunku do swoich kierowców, użytkowanych przez nich pojazdów (np. wysoka jakość, stałe badania stanu technicznego czy ciągłe udoskonalanie umiejętności kierowców), a także oryginalnymi akcjami promocyjnymi, które mają umilić klientom jazdę.

W Polsce samochody giganta jeżdżą od ponad 2 lat w 7 największych aglomeracjach.

Transport
PPL mają pieniądze na inwestycje: 3,3 mld na Port Polska i Lotnisko Chopina
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama