fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Krwawe zamachy na Sri Lance. Celem ataku: kościoły i hotele

AFP
Do co najmniej 290 osób wzrosła w poniedziałek liczba ofiar dziewięciu wielkanocnych zamachów terrorystycznych na kościoły i hotele na Sri Lance. Wśród ofiar jest 39 zagranicznych turystów.

Atak rozpoczął się w Niedzielę Wielkanocną. Celem były kościoły chrześcijańskie i zagraniczni turyści. W ciągu pół godziny bomby eksplodowały w trzech kościołach w Kolombo, Negombo i Batticaloa oraz trzech luksusowych hotelach w pierwszym z tych miast. Dwie kolejne eksplozje nastąpiły w dzielnicach na przedmieściach Kolombo. Zamachowcy planowali też atak na lotnisko w tym mieście, ale ta próba się nie powiodła. Według miejscowych władz większość ataków przeprowadzili zamachowcy samobójcy.

Liczba ofiar niedzielnych zamachów wzrosła w poniedziałek do co najmniej 290. Jest też 500 rannych, ale jak podają lokalne władze, nie jest to bilans ostateczny. Wielu rannych jest w bardzo ciężkim stanie. Wśród ofiar jest co najmniej 39 cudzoziemców, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Danii, Turcji i Indii. Jest też być może jedna ofiara z Polski, wczoraj wieczorem nie było jednak potwierdzenia tej informacji. W szpitalach jest 28 cudzoziemców.

W poniedziałek w Kolombo doszło do kolejnej eksplozji. Wybuchła niewielka ciężarówka zaparkowana od niedzieli pod jednym z kościołów. O podejrzanym samochodzie zawiadomili okoliczni mieszkańcy. Do eksplozji doszło, gdy saperzy próbowali rozbroić znajdujący się w nim ładunek. W wyniku tego wybuchu nikt nie został ranny.

Na razie żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia ataków. Władze ogłosiły jednak, że za świetnie skoordynowane zamachy odpowiada radykalna lokalna islamska organizacja o nazwie National Thowheeth Jama’ath. Nie wykluczają też pomocy z zewnątrz przy organizacji ataków. Wywiad amerykański mówi o powiązaniach zamachowców z ISIS.

W czasie prowadzonej w całym kraju akcji antyterrorystycznej zatrzymano 24 osoby. Nie ma jednak informacji, kim są i jaki był ich związek z zamachami. Policja poinformowała za to o znalezieniu na dworcu autobusowym w Kolombo 87 detonatorów bomb.

Niedzielne ataki były największe od czasu zakończonej 10 lat temu krwawej wojny domowej. W ostatnich latach Sri Lanka uchodziła za w miarę bezpieczne miejsce. Kraj ten odwiedzało wielu turystów z zagranicy. W zeszłym roku było ich grubo ponad 2 mln. Po zamachach tysiące turystów postanowiło szybko opuścić Sri Lankę. Władze tego kraju już przyznają, że ważny dla całej gospodarki sektor turystyczny poniesie ogromne straty.

Zamachy potępili przywódcy wielu krajów. Za ofiary i ich rodziny modlił się papież Franciszek. – Proszę wszystkich, aby udzielili temu drogiemu krajowi wszelkiej pomocy. Pragnę, by wszyscy potępili te nieludzkie akty, których nie można usprawiedliwić – mówił papież.

Tymczasem amerykański Departament Stanu ostrzegł przed możliwymi kolejnymi atakami terrorystycznymi na Sri Lance.

Sri Lanka jest jednym z najbardziej religijnych krajów na świecie. Prawie 70 proc. jej mieszkańców to wyznawcy buddyzmu. 12 proc. to Hindusi. Niecałe 10 proc. mieszkańców stanowią muzułmanie, niemal tyle samo chrześcijanie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA