fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Być na fali cyfrowej rewolucji

Magdalena Gaj, prezes UKE (trzecia z prawej), podczas debaty o budowie silnego państwa cyfrowego tłumaczyła, że w Polsce powstała już wystarczająca sieć szkieletowa dla szybkiego internetu, a teraz niezbędna jest nowoczesna infrastruktura światłowodowa.
Fotorzepa
Choć Polska jest szóstą gospodarką w Europie, to wskaźniki związane z jej cyfryzacją plasują nas w drugiej dziesiątce państw UE. Uwzględniając innowacyjność rynku, spadamy aż na 46. lokatę na świecie, a pod względem efektywności wydawania pieniędzy na innowacje zajmujemy dalekie 93. miejsce wśród 140 krajów.

Internet i nowe technologie zmieniają rzeczywistość – te słowa jak mantrę powtarzali w środę kolejni prelegenci konferencji „Rzeczpospolita cyfrowa". Debata zorganizowana przez „Rzeczpospolitą" miała pokazać, jaką pozycję w cyfrowej rewolucji może zająć Polska oraz jakie czekają nas wyzwania. A tych jest mnóstwo.

Rodzima gospodarka w dużej mierze napęd czerpie dziś bowiem z niskich kosztów pracy. To paliwo się jednak wypala. – Internet zmienia układ sił. Gospodarka oparta na kapitale i pracy zderza się z fenomenem mikrofirm działających na skalę globalną. To efekt właśnie działania internetu, który daje praktycznie nieograniczony i tani dostęp do informacji, rynków i klientów – mówi Daniel Boniecki, dyrektor w firmie doradczej McKinsey & Company.

Polska potrafiła dobrze wykorzystać pieniądze płynące z Unii Europejskiej, rozbudowując infrastrukturę cyfrową. – W zakresie dostępu do mobilnej sieci nasz kraj plasuje się na piątym miejscu w UE...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA