fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Oglądalność nie może być gilotyną

AdobeStock
Dwie poniedziałkowe premiery w miesiącu zapowiada Kalina Zalewska, nowa szefowa Teatru TV.

Co Teatr TV zachowa, a co będzie jego nową odsłoną?

Na pewno zachowa ciągłość, czyli sfinalizuje rozpoczęte projekty i mam nadzieję - będzie kontynuował wszystko, co w nim było najbardziej wartościowe. Repertuar powstaje na przecięciu dwóch wizji – ludzi kierujących teatrem i twórców przychodzących z własnymi pomysłami. W naszym przypadku, przy pierwszym podejściu, okazało się, że z jednej strony są to nestorzy, z drugiej – reżyserzy bardzo młodzi.

Co jest pani priorytetem?

Wystawianie nowych i klasycznych dramatów, ale nie tylko twórców żelaznego kanonu jak Czechow czy Szekspir. Dziś klasykami są zarówno Janusz Głowacki, jak Jerzy Pilch, nie wspominając o Mrożku czy Różewiczu. Rolą Teatru TV jest przede wszystkim ożywienie literatury dramatycznej. Nie wykluczamy adaptacji czy scenariuszy historycznych, ale bardzo nam zależy na powrocie do tekstów stricte teatralnych. Ich autorzy mają nam coś istotnego do powiedzenia, tylko być może nie umiemy...

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA