fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Rząd przejmuje kolekcję dzieł sztuki od Czartoryskich

Wikimedia Commons
Finał negocjacji w sprawie wykupienia kolekcji Czartoryskich. Skarb Państwa przejmie w czwartek opiekę nad 250 tys. nietuzinkowych obiektów.

– Kolekcja ta była tworzona przez Izabelę Czartoryską, gdy Polska straciła suwerenność i trzeba było zabezpieczyć wyjątkowe pamiątki związane z historią Polski – przypomina w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Jan Lubomirski-Lanckoroński, członek zarządu Fundacji Książąt Czartoryskich z Krakowa. Zbiór był gromadzony przez ponad 200 lat przez kolejnych przedstawicieli tego arystokratycznego rodu.

Znajdują się w nim m.in. takie arcydzieła, jak słynna „Dama z gronostajem" Leonardo da Vinci czy „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" Rembrandta. W kolekcji są też m.in. grafiki Rembrandta, rysunki Augusta Renoira, akt Hołdu Pruskiego z 1525 r. czy rękopisy „Roczników" Jana Długosza. – Są także obrazy Jana Matejki czy ważna dla mojej rodziny zbroja Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, który zwyciężył Szwedów – dodaje członek zarządu fundacji.

Rozmowy dotyczące wykupu przez państwo kolekcji muzealiów, zbiorów bibliotecznych i należących do Fundacji Książąt Czartoryskich budynków toczyły się od kilku miesięcy między księciem Adamem Karolem Czartoryskim, fundatorem działającej od 1991 r. fundacji, a resortem kultury. Do ostatniej chwili były ustalane szczegóły umowy. Pracował nad nimi sztab prawników. Jak informuje resort kultury, umowa ma być podpisana w czwartek na Zamku Królewskim w Warszawie.

– Tak naprawdę będzie to darowizna, dar dla kultury polskiej. Kolekcja jest bowiem bezcenna – dodaje Jan Lubomirski-Lanckoroński.

Umowa obejmie nie tylko przekazanie zbioru wraz z nieruchomościami znajdującymi się na Starym Mieście w Krakowie, ale także – o czym pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" – roszczenia co do ewentualnych znalezionych w przyszłości utraconych w czasie wojny dzieł sztuki. Lista strat obejmuje ok. 800 pozycji. Najważniejszy jest „Portret młodzieńca" Rafaela Santiego.

Przedstawiciele fundacji oraz urzędnicy na razie nie chcą potwierdzić naszych informacji, że transakcja opiewa na 100 mln euro (czyli równowartość ok. 450 mln zł). Jednak wicepremier Piotr Gliński w radiowej Trójce powiedział w środę, że to suma „niewspółmierna do ceny rynkowej". Jego zdaniem z chwilą podpisania umowy „byłaby to na pewno transakcja bardzo korzystna dla państwa polskiego, dla naszego społeczeństwa, narodu". Z naszych informacji wynika, że wartość kolekcji oraz nieruchomości szacowana jest nawet na 8–10 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA