fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Rosław Szaybo: Partner i przyjaciel muzycznych sław

Fotorzepa/Bartłomiej Zborowski
W wieku 85 lat zmarł Rosław Szaybo, najsłynniejszy polski autor okładek płyt, m.in. „British Steel” Judas Priest czy „Astigmatic” Komedy.

Projektował dla nagrań Leonarda Cohena, Janis Joplin, Carlosa Santany, Eltona Johna, ale i Czesława Niemena. Legendarną okładkę albumu „British Steel” zainspirowały nierdzewne żyletki kupowane na bazarze Różyckiego w Warszawie. Ten projekt stał się ikoną, uznano go najlepszą okładką heavy metalu wszech czasów.

Był bodaj jedynym Polakiem, który przebywał w towarzystwie Lennona i spółki. Brał udział w ostatnim koncercie The Beatles na dachu wytwórni Apple.

– Paul McCartney był tak blisko mnie, że mogłem go pogłaskać – wspominał w wywiadzie dla „Plusa Minusa”. – Natomiast człowiek taki jak ja, który traktuje życie normalnie, nie zdaje sobie sprawy z różnych możliwości. Ta normalność polegała na tym, że pracowałem w bardzo dobrej agencji reklamowej w Londynie. Gdy spotykałem się z najważniejszymi postaciami muzycznej branży, nigdy nie zrobiłem sobie fotografii pod tytułem „Ja i mój koleś Michael Jackson”. Nie mam ani jednej takiej fotki.

W latach 1973–1988 był dyrektorem kreatywnym na Wielką Brytanię firmy CBS, jednego z największych koncernów fonograficznych na świecie (spadkobiercą jest Sony Music). Wcześniej, w latach 1968–1973, był dyrektorem artystycznym w agencji reklamowej Young&Rubicam. Zaprojektował m.in. czarne opakowanie do papierosów John Players Special.

W Wielkiej Brytanii mieszkał i tworzył od 1966 roku. Projektowaniem plakatów jazzowych, filmowych i okładek płyt (seria „Polish Jazz”), ilustracją, fotografią zaczął się zajmować od końca lat 50. Pierwszą okładkę zrobił do zestawu pieśni wojskowych „Idzie żołnierz borem, lasem”. Wygrał konkurs na plakaty dotyczące BHP, ale i „20 lat cyrku w Polsce Ludowej”, co spopularyzowało Radio Wolna Europa.

Był absolwentem ASP w Warszawie, gdzie studiował w pracowni plakatu u Henryka Tomaszewskiego oraz w pracowni malarskiej Wojciecha Fangora. W latach 90. wrócił do kraju i do 2015 r. prowadził Pracownię Fotografii Dyplomowej w warszawskiej ASP.

Pradziadek Rosława Szaybo był bohaterem powstania styczniowego i ożenił się z córką Stanisława Moniuszki. On sam cudem przeżył powstanie warszawskie. Szczęście mu sprzyjało. Kiedy pożyczył pieniądze nieznanym sobie Anglikom, którzy byli bez grosza w Warszawie, oni zaprosili go do Londynu. I tak się zaczęła jego kariera.

Był celebrytą, ozdobą salonów z poczuciem humoru i otwartością. Jego skuter Lambretta zagrał w „Niewinnych czarodziejach” Wajdy. W Londynie słynął z charakterystycznych krawatów i świetnych samochodów. Sportretował go Grzegorz Brzozowicz w dokumencie „Przyjaciele na 33 obroty”.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA