fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Rosja nie wpuściła polskiego politologa

Adobe Stock
Rosja nie wpuściła na swoje terytorium Łukasza Adamskiego, zastępcy dyrektora Polsko - Rosyjskiego Centrum Dialogu i Porozumienia. Jak napisał na swojej stronie FB, Federalna Służba Bezpieczeństwa wręczyła mu dokument, z którego wynika, że jest „zagrożeniem dla bezpieczeństwa Rosji i porządku publicznego”. To już kolejny ekspert z Polski, którego Moskwa w ostatnich miesiącach uznała za persona non grata.

Łukasz Adamski jechał do Swietłogorska w obwodzie kaliningradzkim, gdzie miał wspólnie z przedstawicielami rosyjskich władz uczestniczyć w ceremonii otwarcia polsko-rosyjskiego turnieju piłkarskiego dla dzieci.

- Dla FSB jestem zagrożeniem bezpieczeństwa lub porządku publicznego Federacji Rosyjskiej - napisał w internecie polski politolog. Dokument wręczono mu w punkcie granicznym, w pobliżu miasta Gusiew.

Łukasz Adamski współkieruje Polsko-Rosyjskim Centrum Dialogu i Porozumienia, które zostało założone na mocy porozumienia prezydentów Polski i Rosji. Organizacja ma swój odpowiednik w Rosji. Zgodnie ze statutem zajmuje się wspieraniem stosunków polsko-rosyjskich, między innymi w sferach kultury oraz nauki.

Wcześniej władze Rosji uznały za osoby niepożądane dwóch polskich politologów (w tym szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomira Dębskiego) i jednego fotoreportera.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA