fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Święto dobrej kuchni

Zdobywcy nagród: od lewej Paweł Oszczyk, Michał Bryś, Adrian Klonowski, Michał Kuter, Justyna Adamczyk, naczelna „Żółtego Przewodnika”, Justyna Słupska-Kartaczowska
Fotorzepa, Robert Gardziński
Gault & Millau | Wręczenie nagród najlepszym szefom kuchni polskich restauracji towarzyszyło premierze II edycji słynnego „Żółtego Przewodnika".

Niedzielny wieczór był jednym z najważniejszych w roku dla restauracji i hoteli w Polsce. Podczas uroczystej gali na terenie Wyścigów Konnych Służewiec przyznano wyróżnienia w pięciu kategoriach: szef kuchni tradycyjnej, kobieta szef, młody talent, szef jutra oraz szef roku.

Zwycięzcy, fanfary, łzy wzruszenia

Organizatorem był wydawca kulinarnego „Żółtego Przewodnika" Gault & Millau. Uroczystość była jednocześnie premierą II wydania tej pozycji. Po raz pierwszy w 50-letniej historii wydawnictwa przewodnik ten ukazuje się w wersji dwujęzycznej – polsko-angielskiej. „Rzeczpospolita" patronuje temu wydarzeniu.

– Chcemy, aby ten wieczór był świętem polskiej gastronomii – mówiła redaktor naczelna przewodnika Justyna Adamczyk. – Wręczenie nagród ma styl oscarowy – są zwycięzcy, fanfary i łzy wzruszenia. Wśród ubiegłorocznych nagrodzonych są takie gwiazdy jak Agata Wojda czy Modest Amaro.

Tym razem (g)astronomiczna nagroda dla najlepszego kucharza przypadła Pawłowi Oszczykowi z warszawskiej La Rotisserie. Kobietą-szefem roku została Justyna Słupska-Kartaczowska z Aquario we Wrocławiu. Laur dla szefa kuchni tradycyjnej odebrał Michał Kuter z A Nóż Widelec w Poznaniu. Michał Bryś z L'Enfant Terrible w Warszawie został nagrodzony jako szef jutra, a za wschodzącą gwiazdę – w kategorii młody talent – uznano Adriana Klonowskiego z Metamorfozy w Gdańsku.

Jedyne takie źródło

Gala była rzeczywiście iście oscarowa – obecni byli Pierre Buhler, ambasador Francji, oraz Come de Cherisey, prezes Gault & Millau. Był oczywiście również szampan i specjalna sześciodaniowa kolacja dla ponad 500 gości, którą częściowo przygotowywali nominowani do nagród szefowie kuchni.

Oto próbka menu: Paweł Oszczyk zaproponował przystawkę z wędzonego pstrąga zimnowodnego z pietruszką i mirabelką. Michał Kuter – biały barszcz z krokietem z wędzonych żeber, chrupiącym boczkiem, jajem przepiórczym i purée z leśnymi grzybami. Daniem głównym (dzieło Adriana Klonowskiego) była kaczka z grilla z płaskurką, śmietaną i czarnym bzem.

Odpowiedzialny za deser Michał Bryś zaproponował czekoladowo-kawowe gateaux i lody czekoladowo-makowe. Wszystko to – jakżeby inaczej – połączone ze starannie dobranymi winami z Francji.

Dla organizatorów nie mniej istotnym wydarzeniem była jednak premiera samego przewodnika. Powstaje on na podstawie raportów od całkowicie anonimowych inspektorów, którzy odwiedzają i testują wybrane restauracje i hotele. Właściciele i szefowie kuchni oczywiście nie wiedzą, że są obserwowani, co pozwala na rzetelną ocenę ich wysiłków. W tym roku „tajemniczy klienci" odwiedzili kilkaset restauracji, z czego na opis w „Żółtym Przewodniku" zapracowało 390 miejsc.

W przewodniku znalazły się również pensjonaty i hotele. – Dzięki temu nasz przewodnik jest jedynym w Polsce naprawdę rzetelnym źródłem informacji o tym, gdzie warto zjeść – podkreśla Justyna Adamczyk.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA