fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Wszystkie koty wydają dźwięki. Co chcą nam przekazać?

Flickr
Wszystkie koty wydają dźwięki. Wie o tym i każdy właściciel, i mieszkaniec okolicy zamieszkanej przez koty. Niektóre są bardzo gadatliwe. A co chcą nam przekazać?

Z okazji przypadającego 17 lutego Międzynarodowego Dnia Kota, przypominamy tekst z 2013 roku.

Zwykle bardziej rozmowne są kocięta, ale niektórym ta cecha zostaje do końca życia. Wiadomo też, że bardziej gadatliwe są koty nierasowe, a wśród rasowych najchętniej rozmawiają koty syjamskie i birmańskie.

Każdy właściciel kota może zaobserwować dziwaczne dźwięki wydawane przez pupila. Prócz zwykłego mruczenia i mauczenia, usłyszeć można kota gruchającego, śpiewającego, skuczącego.

Oto krótki słowniczek kociej mowy:

Miauk pospolity

Najbardziej podstawowy dźwięk wydawany przez koty. Miauczeniem małe kotki porozumiewają się z matką, tak też  komunikują się dorosłe osobniki.

Najczęściej dorosłe koty domowe miauczą tylko w  obecności człowieka. Przypuszczalnie stosują tę metodę porozumienia z opiekunem, traktując go jak wcześniej matkę.

Miauk miaukowi nierówny. Opiekun zwierzęcia, jeśli je uważnie obserwuje i ma z nim dobry kontakt, potrafi odróżnić, który miauk jest sygnałem, że burczy w kocim brzuchu, zachętą do zabawy czy żądaniem otwarcia drzwi do ogrodu.

Zmyłkowe mruczando

Nie wiadomo, CZYM kot mruczy. Jedna z teorii twierdzi, że dźwięk ten wydają fałszywe struny głosowe, inna - że to skurcze przepony i krtani są ich powodem. Prawdą jest jednak, że nie wiemy, skąd się bierze.

Tak charakterystyczne dla kota mruczenie często jest mylnie interpretowane przez człowieka. Przywykliśmy myśleć, że kot mruczący to kot zadowolony, syty i szczęśliwy. Najczęściej jest właśnie tak, ale mruczy także kot przestraszony, chory, a nawet umierający.

To właśnie mruczenie, połączone z udeptywaniem swojego człowieka (którego ta czynność często dość boleśnie dotyka), jest sygnałem, że kot jest niewypowiedzianie zadowolony  z życia. Wystarczy wtedy obserwować jego przymrużone  oczy i zapamiętałe przebieranie łapami, stan bliski transowi, by się przekonać, na czym polega koci raj.

Ćwierkające dzień dobry

Ten dziwny dźwięk, nazywany często przez ludzi trylem, świergotem czy podśpiewywaniem, najczęściej jest obserwowany, gdy właściciel wraca do domu po dłuższej nieobecności. Z braku innych teorii możemy go nazwać dźwiękiem powitalnym.

Bywa także zaproszeniem do zabawy.

Nawet nie próbuj do mnie podejść

Ten trudny do zniesienia dźwięk wydaje kot, który jest zły, przestraszony, o krok od agresywnego ataku. Ostrzega nim człowieka, że w tym momencie naprawdę najlepiej dać mu spokój, a innego kota - żeby zszedł mu z drogi i znikał z jego rewiru.

Takie warczenie naprawdę warto potraktować poważnie, bo w takim stanie rozeźlony kot jest skłonny zaatakować nawet właściciela, z którym zazwyczaj ma bardzo dobre układy.

Mam na ciebie chrapkę

Każdy właściciel kota zaobserwował ten dźwięk, wydawany wtedy, gdy kot widzi za oknem taka albo w mieszkaniu latającą dorodną muchę -  dziwny szczek, połączony z gwałtownymi ruchami dolnej szczęki.

Posiadacze akwariów mogą zauważyć, jak kot siedzi przed naczyniem jak zahipnotyzowany i papla? trajkocze? wpatrując się w rybki rozszerzonymi z łakomstwa oczami.

W naturze ten dźwięk koty wydają tuż przed atakiem na ofiarę. W domu, gdy potencjalny smaczny kąsek jest nieosiągalny za szybą, oznaczać może frustrację.

Sssssssspadaj!

Syczenie jest najczęstszą metodą manifestowania niezadowolenia. Gdy kot czuje się zagrożony, przestraszony, gdy jest zdecydowanie niezadowolony  z zaistniałej sytuacji, syczy i nie wolno tego syczenia lekceważyć.

Jeśli bowiem zwierzak zauważy, że nie zwracamy uwagi (my lub inne zwierzę) na jego syczące ostrzeżenie, może przystąpić do bardziej radykalnego ataku.

Lament

To żałosne jęczenie poruszy serce każdego właściciela. Dźwięk ten świadczy o cierpieniu - fizycznym albo psychicznym. W tym pierwszym przypadku niezbędne jest sprawdzenie u weterynarza, co się z naszym pupilem dzieje.

Zdrowy kot może tak lamentować na przykład wtedy, gdy jest długo sam w domu albo nie wpuszczamy go do pomieszczenia, w którym bardzo chciałby się znaleźć. Będzie tak płakał także wtedy, gdy dla odmiany bardzo będzie się chciał z jakiegoś pomieszczenia wydostać.

Każdy właściciel kota zna wydawane przez niego dźwięki. Warto się trochę potrudzić i poobserwować swoje zwierzę, by wiedzieć, co konkretny odgłos oznacza, by relacje między nami a kotem stały się jaśniejsze. W przypadku kota nie możemy liczyć na radosne machanie ogonem i psią spontaniczność. Musimy włożyć  trochę wysiłku w zrozumienie i lepsze poznanie tych ciekawych, dumnych stworzeń.

Źródło: www.mnn.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA