fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Otwarcie gastronomii. Dla sympatyków niektórych partii

AdobeStock
Otworzyły się rzeszowskie puby. Ale tylko dla sympatyków Konfederacji czy partii Korwin.

W całej Polsce, mimo lockdownu zaczyna działać coraz więcej lokali gastronomicznych.

W piątek w dwóch barach w Rzeszowie można było wypić piwo. Wystarczyło. zapisać się do partii. W jednym z nich odbywało się spotkanie partyjne Konfederacji.

Ustawiono tam baner i powieszono flagi tej partii. - Wynajęliśmy na wieczór lokal wraz z jego wyposażeniem, aby zorganizować spotkanie partyjne – tłumaczył portalowi nowiny24.pl Jacek Ćwięka, szef rzeszowskiego biura poselskiego Grzegorza Brauna.

Dodał, że „sytuacja jest podbramkowa, bo przedsiębiorcy nie mają z czego żyć, już nie mówiąc o utrzymaniu lokali".

- Nastąpił moment krytyczny. Krok dalej jest już przepaść. Włączamy się w ruch zapoczątkowany na Podhalu – mówił Jacek Ćwięka, cytowany przez portal rzeszownews.pl. Podkreślał, że prawo pozwala na organizowanie partyjnych spotkań.

Polityk mówił też, że "Konfederacja rozumie wyjątkową sytuację pandemiczną, ale partia nie zgadza się na rządowe sposoby walki z COVID-19".

Działacze partii zapewniali też, że wcale nie drwią z obowiązujących obostrzeń sanitarnych, a tylko chcą pomóc restauratorom.

- Sytuacja jest podbramkowa dla przedsiębiorców, którzy nie mają z czego żyć. Nie mówiąc już o utrzymywaniu lokali. Prawo daje nam możliwość spotkania partyjnego i z niego korzystamy. Włączamy się w ruch zapoczątkowany na Podhalu, który znamy pod nazwą "Góralskiego veta". Przenosimy ten sprzeciw do Rzeszowa – tłumaczył portalowi działacz Konfederacji.

Zapewniał, że działacze nie zamierzają utrudniać pracy policji i Sanepidowi, a działają w obrębie prawa. W innym z rzeszowskich pubów spotkali się działacze podkarpackiego Ruchu Narodowego.

Oba puby widnieją na mapie akcji społecznościowej #otwieraMY", w której przedsiębiorcy ogłaszają otwieranie swoich lokali mimo pandemii koronawirusa i obowiązującego zakazu prowadzenia działalności.

W piątek otworzyło się też kilka lokali we Wrocławiu. Ich właściciele postanowili nie czekać na odmrożenie ich branży i zapraszają gości do środka. Deklarują oni, że „udostępniają chętnym przestrzeń do pracy, a poczęstunek oferuje gratis".

Podobnie jest w innych miastach. W mediach społecznościowych działają m.in. inicjatywy: #otwieraMY, #BałtyckieVETO, #GoralskieVETO. Przedsiębiorcy, którzy je popierają, informują na swoich stronach internetowych, że w najbliższych dniach wznowią działalność, łamiąc zasady lockdownu.

W internecie istnieje interaktywna mapa, za pośrednictwem której przedsiębiorcy mogą poinformować o otwarciu swoich lokali i zaprosić klientów.

„Jeśli otwierasz biznes w pełnym zakresie działalności lub chcesz wyjść z podziemia i ogłosić, że działasz na pełnych obrotach szerszemu spektrum klientów – ogłoś to na naszej interaktywnej mapie WOLNEGO BIZNESU" - informują twórcy mapy, na której do 15 stycznia zaznaczono kilkadziesiąt adresów firm w całej Polsce.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA