fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Mimo ostrzeżeń IMGW turyści idą w Tatry

Fotorzepa, Piotr Guzik
Mimo ostrzeżeń IMGW o możliwych silnych burzach w okolicach Zakopanego, turyści nie rezygnują z wyjścia w Tatry. - Zachowują się nieodpowiedzialnie - mówi naczelnik bieszczadzkiej grupy GOPR Krzysztof Szczurek.

IMGW zapowiadał na dziś burze, opady 20-35 mm i silny wiatr, od 60 do 80 km/h.

Mimo to i mimo zamknięcia do odwołania po niedawnej tragedii trasy na Giewont, turyści nie zrezygnowali z górskich wycieczek.

Jak mówił w TOK FM naczelnik bieszczadzkiej grupy GOPR Krzysztof Szczurek, po porannych komunikatach dotyczących możliwych zjawisk atmosferycznych turyści dzwonią do GOPR. Tam słyszą od ratowników rady zrezygnowania z wycieczek, ale zwykle reaguję stwierdzeniem: - Jak coś się stanie, i tak po nas przyjdziecie.

Szczurek podkreśla, że każda akcja ratunkowa generuje koszty, a państwo finansuje pracę ratowników zaledwie w 60 proc., źródeł pozostałych finansów ratownicy muszą szukać sami.

- Kiedy jest wezwanie, nikt nie patrzy na koszty, idzie się ratować człowieka - tłumaczył szef bieszczadzkiego GOPR w rozmowie z TOK FM.

Ratownicy od lat domagają się, aby turyści, którzy jak dotąd nie ponoszą odpowiedzialności za własne błędne decyzje lub bezpodstawnie wezwaną pomoc, płacili obowiązkowe ubezpieczenia.

Źródło: TOK FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA