Społeczeństwo

Sondaż: PiS przed Koalicją Obywatelską. Stabilność czy stagnacja

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził we wtorek Kasprowy Wierch
PAP/Grzegorz Momot
Mimo agresywnej kampanii poparcie dla głównych sił politycznych niewiele się zmienia.

Trwa walka przedwyborcza, która swoją intensywnością przypomina starcie nie o samorządy, ale o parlament. Nie brakuje w niej dramatycznych zwrotów akcji i powrotu tematu taśm. Ale sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje stabilizację sceny politycznej.

Czytaj także:

Jaki: Wybuduję kolejne mosty. Potrzeba co najmniej trzech

Trzaskowski: Mimo kłamstw i manipulacji wygramy tę batalię

W badaniu z 5 i 6 października PiS ma 37,2 proc. (wzrost o 0,6 pp w porównaniu z badaniem z 10–11 sierpnia). Koalicja Obywatelska Platformy, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej może liczyć na 30 proc. (-0,9 pp). Na kolejnym miejscu jest Kukiz’15 z wynikiem 10,1 proc. (+3,1 pp). Na czwartym – SLD z wynikiem 7 proc. (-1,6 pp). Ostatnią partią, która dostałaby się do Sejmu, jest PSL z wynikiem 5,2 proc. (+0,2 pp). Niezdecydowanych jest 6,8 proc.

W drugim wariancie badania zapytaliśmy też o nieistniejącą jeszcze partię Roberta Biedronia. PiS ma wtedy nieco mniejsze poparcie – 35,8 proc., KO traci minimalnie i ma 29,8 proc. Kukiz’15 może liczyć na 10,8 proc., a SLD – na 5,8 proc. Sama partia Biedronia ma tylko 3,2 proc. i nie wchodzi do parlamentu. To spadek aż o 4,7 pp w porównaniu z poprzednim badaniem z 7–8 września, w którym jego inicjatywę poparło 7,9 proc. W Sejmie nie znaleźliby się też ludowcy z wynikiem 4,4 proc.

Intensywna kampania wyborcza trwa od blisko dwóch miesięcy. Tymczasem wynik badania pokazuje stagnację. Trzy latra temu, październiku 2015 roku PiS miało 37 proc., Platforma 24 proc., Kukiz’15 8,8 proc., a Nowoczesna – 7,6 proc. Dlatego wybory samorządowe są uznawane jako pierwsza weryfikacja strategii i działań obozu rządzącego i opozycji. Dopiero później – zwłaszcza po stronie przeciwników PiS – może dojść do przetasowań.

Obydwie strony zachowują spokój, przygotowując się do ostatniego etapu kampanii.

– Jestem w tym temacie bardzo – nomen omen – monotematyczny. Nie oglądamy się na sondaże. Najważniejszy za kilka dni – podkreśla w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Tomasz Poręba, szef sztabu PiS.

Ale walka nie traci na intensywności. We wtorek premier Mateusz Morawiecki był na samym szczycie Kasprowego Wierchu, gdzie ogłosił przejęcie przez rząd Polskich Kolei Linowych. Jak podkreślił, rząd PiS skutecznie walczy z mafiami VAT-owskimi i nie musi przez to wyprzedawać majątku. Temat „ataku amafii VAT-owskich” był główną bronią obozu rządzącego w ostatnich dniach. To było przesłanie zarówno prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, jak i samego Mateusza Morawieckiego. Ale różnego rodzaju argumentów i haseł w ostatnich dniach w kampanii PiS było bardzo wiele. Premier Morawiecki mówił, że jego rząd się nie leni i nie „harata w gałę” – stwierdzenie kojarzone z rządem Donalda Tuska. To spotkało się z szybką odpowiedzią samego Tuska, na co z kolei odpowiedzieli później kolejni politycy PiS. Wiele komentarzy wywołało też ostatnio stwierdzenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o budowaniu „Bawarii” na Podkarpaciu. W ostatni weekend kampanii premier będzie na Śląsku, w Kielcach i Krakowie.

Platforma przekonuje, że nasz sondaż nie odzwierciedla jeszcze uderzenia w PiS wynikającego z powrotu tematu taśm. – Sondaż pokazuje silną i ustabilizowaną pozycję dwóch bloków: KO i PiS. Nie odzwierciedla jeszcze strat dla PiS w związku z kompromitującymi cytatami premiera Morawieckiego z restauracji Sowa i Przyjaciele – mówi nam Tomasz Siemoniak, szef kampanii Koalicji Obywatelskiej. – Dziesięć dni przed wyborami samorządowymi widać, że walka będzie się toczyć do ostatniej chwili i wiele zależy od jakości kandydatów – mówi nam Siemoniak.

W ostatnich kilkudziesięciu godzinach szczególnie intensywna jest dyskusja wokół kandydatury Hanny Zdanowskiej. PiS twierdzi, że ze względu na wyrok skazujący Zdanowską na karę grzywny głosowanie na nią to marnotrawstwo głosu, bo może nie objąć urzędu. PO podkreśla, że PiS nie cofnie się przed niczym, by „przejąć” Łódź. W ostatnich sondażach Hanna Zdanowska może liczyć na zwycięstwo już w I turze. Poparcie dla kandydata PiS Waldemara Budy oscyluje w okolicach 20 proc.

Zaciekła kampania toczy się cały czas w Warszawie. We wtorek sztab Rafała Trzaskowskiego pokazał nowy spot o szczepionkach i zagrożeniu dla bezpieczeństwa, które niesie ruch antyszczepionkowy. Rozbawienie internautów wzbudził Patryk Jaki pozujący na tle biblioteczki z dość chyba przypadkowo wybranymi książkami.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL