fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Córka Jolanty Brzeskiej oskarża prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego

Roman Smogorzewski
Facebook/Roman Smogorzewski
Po aferze związanej z seksistowskimi wypowiedziami prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego na temat kandydatek z jego sztabu, kolejna kobieta zarzuca mu nieodpowiednie tratowanie. To Magdalena Brzeska, córka Jolanty Brzeskiej, która prawdopodobniej została zamordowana - pisze Onet.pl.

Roman Smogorzewski z Platformy Obywatelskiej, ubiegający się o reelekcję prezydent Legionowa, pozwolił sobie na seksistowskie uwagi wobec kandydatek startujących z jego sztabu, mówiąc o nich m.in., że są "napalone".

Po lawinie krytyki, jaka na niego spadła, zrezygnował z członkostwa w PO.

Po swojej rezygnacji, w nagraniu opublikowanym na YouTube, Smogorzewski tłumaczył, że informacje na jego temat są elementem "brudnej politycznej wojny", a prócz tego - że są nieprawdziwe. A cała ta "sztucznie wywołana afera" może zaszkodzić kobietom.

Na zachowanie prezydenta Legionowa zareagowała jedna z mieszkanek tego miasta - Magdalena Brzeska, córka Jolanty Brzeskiej – słynnej działaczki warszawskich środowisk lokatorskich, która prawdopodobnie została zamordowana - pisze Onet.pl.

We wpisie na Facebooku Brzeska przywołuje wydarzenie, które miało miejsce w 2015 roku.

"Roman Smogorzewski, przykro mi, że po raz kolejny poczułam się jak towar po Pana słowach. Podobnie pewnie czuły się te panie na scenie i zapewne nie wiedziały jak się zachować. Podobnie pewnie jak ja, gdy kilka lat temu postanowił Pan wykorzystać swoje stanowisko, obłapiając mnie podczas jednej z imprez miejskich #metoo. Tak to wygląda. Przykro mi, że nie ma Pan szacunku do ludzi, traktuje ich Pan strasznie. Szczególnie dotyczy to kobiet. I szczerze mówiąc – w innych krajach byłby Pan politycznie skończony" - napisała Brzeska.

Kobieta tłumaczy, że nie poinformowała wówczas o tym nikogo, bo "nie chciała mieć kłopotów". Do ujawnienia zdarzenia skłoniło ją właśnie spotkanie przedwyborcze Smogorzewskiego.

- Po tej niesławnej konferencji, na której pan prezydent obrażał kolejne kobiety z jego sztabu wyborczego, wszystko wróciło, ta sytuacja sprzed kilku lat stanęła mi przed oczami, a sumienie nie pozwoliło mi cicho siedzieć. Milczałam zbyt długo - mówi. I, choć po wpisie spotkała się z falą hejtu, jest gotowa zeznawać w przypadku postępowania prokuratorskiego.

Roman Smogorzewski bowiem na zarzuty Brzeskiej zareagował zgłoszeniem do prokuratury. W wywiadzie dla lokalnej gazety "Puls Miasta" tłumaczy, że nigdy nie molestował żadnej kobiety, a słowa Brzeskiej są "oszczerstwami, które uderzają nie tylko w niego, ale przede wszystkim w jego rodzinę".

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA