Reklama

Zimbabwe: Krokodyl nie wpuszczał ludzi do szpitala

Przedstawiciele rządowej agencji odpowiedzialnej za ochronę dzikiej przyrody w Zimbabwe musieli zastrzelić dużego krokodyla, który zablokował wejście do szpitala w położonym na północy kraju mieście Hwange - podaje AFP.

Aktualizacja: 22.03.2018 16:00 Publikacja: 22.03.2018 15:48

Zimbabwe: Krokodyl nie wpuszczał ludzi do szpitala

Foto: AFP

arb

Krokodyl znajdował się tuż przed główną bramą Szpitala Św. Patryka i atakował każdego, kto próbował wejść albo wyjść ze szpitala. Wśród okolicznych mieszkańców wybuchła panika.

Rzecznik agencji odpowiadającej za ochronę dzikiej przyrody Tinashe Farawo potwierdził, że we wtorek agencja otrzymała zgłoszenie z Hwange o krokodylu grasującym na terenie zabudowanym. Jak wyjaśnił Farawo liczba ataków krokodyli zwiększyła się w ostatnim czasie w związku z intensywnymi opadami deszczu.

- Musieliśmy go zastrzelić, ponieważ zagrażał ludzkiemu życiu - powiedział AFP Farawo. Dodał, że w ostatnich dniach pojawiło się wiele doniesień o atakach krokodyli na ludzi.

Lokalne media piszą, że nie jest jasne jak krokodyl znalazł się przed szpitalem w Hwange, ponieważ najbliższy zbiornik wodny znajduje się w odległości 10 km od miasta.

Początkowo władze Hwange nie uwierzyły osobom dzwoniącym na linie alarmowe i informującym o krokodylu przed szpitalem. - Myślałem, że to żart, ponieważ krokodyle spotyka się wokół zbiorników wodnych, a nie w środku dzielnicy miasta - powiedział przedstawiciel władz, Themba Tshumba.

Reklama
Reklama

W czwartek do ataku krokodyla doszło też w stolicy Zimbabwe, Harare. Kobieta została tam zabita przez zwierzę kiedy przechodziła przez strumień.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama