fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona zdrowia

Prokuratura wyśledzi błąd lekarza

123rf.com
Sprawami zaniedbań w leczeniu zajmą się specjalne komórki w prokuraturach.
To ukłon w stronę pacjentów, którym nawet przy ewidentnych błędach lekarskich trudno doczekać się sprawiedliwości.
Według nowego zarządzenia prokuratora krajowego w zależności od rodzaju szkody, jaką miał spowodować domniemany błąd w sztuce, sprawa trafi na odpowiedni szczebel. Przypadki najtrudniejsze, ze skutkiem śmiertelnym, będą badane przez prokuratury regionalne (dawniej apelacyjne), w których powstaną samodzielne działy ds. błędów medycznych. Sprawy mniejszego kalibru: narażenia chorego na niebezpieczeństwo „ciężkiego uszkodzenia ciała" zbadają prokuratury okręgowe. Zostanie też powołany koordynator ds. błędów medycznych w Prokuraturze Krajowej.
Skąd pomysł na komórki medyczne w prokuraturach?
– Takich spraw jest bardzo dużo, są skomplikowane, wymagają opinii ekspertów. Budzą emocje rodzin, ponieważ często dotyczą ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nawet śmierci – mówi Maciej Kujawski z Prokuratury Krajowej.
W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie dział ds. błędów medycznych jest gotowy. Będą w nim czterej śledczy, przejmą najtrudniejsze z ok. 50 postępowań medycznych, jakie toczą się na niższych szczeblach.
– Dzięki specjalizacji sprawy błędów medycznych będą wyjaśniane szybciej, sprawniej i z należytą rzetelnością – tłumaczy nam Andrzej Szeliga, szef Prokuratury Regionalnej w Warszawie.
W kraju toczy się kilka tysięcy śledztw dotyczących błędów medycznych i fałszowania dokumentacji. Przybywa skarg – w 2005 r. do izb lekarskich wpłynęło ich 2,2 tys., w 2015 r. – 3,3 tys.
W ubiegłym roku do Biura Rzecznika Praw Pacjenta dotarło 100 sygnałów, jednak postępowań jest bardzo niewiele.
– W czterech sprawach wszczęłam postępowanie wyjaśniające. Trzy są w toku, w jednym przypadku stwierdziłam naruszenie praw pacjenta obejmujące sposób prowadzenia dokumentacji medycznej i fałszowanie podpisów zmarłej pacjentki – mówi Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta.
Pozwy cywilne o odszkodowania też wnoszą nieliczni: w 2015 r. wpłynęły 753 takie sprawy do sądów okręgowych.
Zaniedbania w leczeniu trudno udowodnić. Brak winnych na przykład śmierci nienarodzonych bliźniaków w 2014 r., w szpitalu we Włocławku, które zmarły, zanim matce zrobiono cesarskie cięcie. Z dwóch szpitalnych aparatów USG zniknęły zapisy badań pacjentki. Prokuratura umorzyła śledztwo.
– Błędy lekarskie są najczęściej zamiatane pod dywan, władze nie są zainteresowane ich ujawnianiem i rozliczaniem – mówi dr Adam Sandauer ze Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere.
Szacuje się, że w kraju wielkości Polski rocznie dochodzi do 20–30 tys. przypadków błędów i zdarzeń medycznych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA