fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Duda o sądach i sędziach: Stary układ się bardzo dobrze trzyma

Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Przywrócenie w Polsce sprawiedliwych sądów wymaga czasu i wsparcia ze strony obywateli, gdyż "stary układ się bardzo dobrze trzyma, nie chce pozwolić sobie na to, by zabrać im przywileje i władzę nad ludźmi" - mówił wczoraj w Nowym Mieście Lubawskim prezydent Andrzej Duda. Jego zdaniem zmiany w sądownictwie to, obok poprawy warunków bytowych ludzi, najważniejsza misja na najbliższe lata naprawy Rzeczypospolitej.

Jak mówił prezydent, przywrócenie  sprawiedliwych sądów jest bardzo trudne, ponieważ "ten stary układ bardzo mocno się trzyma i nie chce pozwolić sobie na to, aby zabrać im przywileje i władzę, do której doszli nad ludźmi."

- Ale muszą zrozumieć, że ich praca to także służba dla Rzeczypospolitej, a przede wszystkim dla polskich obywateli. I że to jest najważniejsze. I że nie obywatel jest dla sądu, tylko sąd jest dla obywatela. I że sędzia służy ludziom, służy Rzeczypospolitej - dodał prezydent.

Czytaj też:

Bez litości dla sędziów-zdrajców

Wojciech Tumidalski o liście Zaradkiewicza: Dobre i złe listy sędziów

Jego zdaniem taka powinność sędziów jasno wynika z zasad polskiej konstytucji.

- Tylko państwo sędziowie nie chcą konstytucji w ten sposób czytać. Na tym polega właśnie największy problem, że niestety sami w ten sposób zaprzeczają, że są prawdziwą elitą polskiego społeczeństwa. Uzurpują sobie tę nazwę. Bardzo przykro jest mi to powiedzieć. Prawdziwa elita dba o interesy zwykłych ludzi, bo jest do tego zobowiązana. To właśnie dlatego może się nazywać elitą, że stanowi przykład dla innych – pozytywny, a nie negatywny. Gdyby było inaczej, to społeczna ocena wymiaru sprawiedliwości nie byłaby taka, z jaką się spotykamy, że zdecydowana większość Polaków fatalnie wyraża się o wymiarze sprawiedliwości, o tym, jak on działa, i o tym, czy polskie sądy są sprawiedliwe - stwierdził Andrzej Duda.

- Nigdy nie zrozumiem tego, jak sędziowie Sądu Najwyższego mogli orzekać w tym samym sądzie, w którym obok nich siedział sędzia, co do którego do dziś możecie Państwo usłyszeć w internecie, jak dyskutuje, jak załatwić sprawę w Sądzie Najwyższym. Taki człowiek orzeka razem z nimi i im to nie przeszkadza, nie wyciąga się wobec niego żadnych konsekwencji, nawet w tym sensie koleżeńskim. A potem dziwią się, że ludzie nazywają ich kastą. A jak to nazwać inaczej, jeżeli jest taka obrona niesprawiedliwie uzyskanych przywilejów w postaci ewidentnej nietykalności i niemożności wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji i prawnych, i dyscyplinarnych – bo sami nie umieją wobec siebie żadnych konsekwencji wyciągnąć - powiedział prezydent.

Jego zdaniem Polska nigdy nie będzie państwem sprawiedliwości, jeśli tego nie przerwiemy.

- Nigdy. I zasada sprawiedliwości wyrażona w polskiej konstytucji zawsze będzie zasadą pustą. Trzeba ją wreszcie wypełnić treścią, a wypełnienie jej treścią wymaga zmian. Dopiero po tych zmianach Polska naprawdę będzie mogła stać się państwem sprawiedliwym - uważa Andrzej Duda.

Mówił też, dlaczego, jego zdaniem, wielu ludzi na Zachodzie Europy nie rozumie potrzeby "dobrej zmiany" w polskim sądownictwie.

- Nie są w stanie zrozumieć tych procesów, ponieważ mają inną mentalność. Dla nich to jest niewyobrażalne, żeby sędzia dopuścił się czegoś takiego. Jest niewyobrażalne, żeby w internecie można było wysłuchać nagrań z propozycjami korupcyjnymi i kiedy rączka rączkę myje, że sędziowie dogadują się między sobą, jak będą sprawę „kolesiowską" załatwiali - stwierdził prezydent.

Dodał, że  ludzie z Zachodu nie wierzą, że coś takiego ma w Polsce miejsce.

- Tymczasem każdy może wysłuchać tego w internecie, wystarczy sobie wpisać w wyszukiwarkę internetową: korupcja w Sądzie Najwyższym. Jeżeli Państwo macie wątpliwości, proszę sobie wpisać na swoich urządzeniach mobilnych, na swoich komputerach, i posłuchać, o czym w 2014 roku rozmawiali państwo sędziowie na najwyższym możliwym poziomie władzy sędziowskiej - wskazał prezydent.

Jak powiedział do zmiany systemu konieczne jest wsparcie ze strony zwykłych obywateli.

- Jeżeli tego wsparcia nie będzie, to nadal będziemy wszyscy razem żyli w tym postkomunistycznym systemie, bo to są postkomunistyczne obyczaje, w których jest grupa nietykalnych, których nie wolno dotknąć, tak jak nietykalni byli przed 1989 rokiem. Mieliśmy to wtedy zmienić i trzydzieści lat cały czas trwa to samo - stwierdził prezydent Duda.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA