fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Kandydaci do SN słuchani za zamkniętymi drzwiami

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Cztery zespoły oceniają kandydatów do Sądu Najwyższego. Nazwiska wybranych poznamy już w sierpniu.

W poniedziałek rano Krajowa Rada Sądownictwa rozpoczęła przesłuchania kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego. Wstępnie prace zaplanowano na trzy dni – do środy 22 sierpnia. Mogą jednak potrwać dłużej, nawet do końca tygodnia. Do wysłuchania jest bowiem blisko 200 kandydatów. Ostateczna lista najlepszych ma być gotowa szybko.

– Jak szybko? – zapytaliśmy sędziego Leszka Mazura, przewodniczącego KRS.

– Wcześniej niż w połowie września, na którą przed wakacjami zaplanowano posiedzenie Rady – zdradza Mazur. Potem lista trafi na ręce prezydenta.

Z daleka od mediów

W sumie w najbliższych dniach pracować będą cztery zespoły. Każdy liczy pięciu członków. Przesłuchania rozpoczęły się od kandydatów do Izby Dyscyplinarnej i Kontroli Nadzwyczajnej, do których jest najwięcej chętnych. Całkiem możliwe, że to właśnie ten zespół będzie pracował do końca tygodnia. We wtorek będzie pracował zespół oceniający kandydatów do Izby Karnej – w sumie siedem osób, a w środę zespół do spraw obsadzenia Izby Cywilnej – 22 kandydatów.

– Postępujemy zgodnie z przepisami, praca w zespołach jest pracą jawną, z tym że nietransmitowaną – transmitowane są tylko posiedzenia Rady – tłumaczy Mazur.

Pytania kierowane do kandydatów są merytoryczne. Przesłuchania trwają od kilkunastu minut do ok. pół godziny. Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa nie wie, jakie pytania zadawane są kandydatom na sędziów Sądu Najwyższego. Każdy z zespołów wyłonionych z członków Rady sam decyduje, o co chce ich zapytać.

Co „Rzeczpospolitej" powiedzieli kandydaci?

Profesor Antoni Bojańczyk pretendujący do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego podkreślał, że zdecydował się kandydować właśnie do niej ze względu na doświadczenie z prawa karnego.

Wbrew środowisku

Z kolei adwokat Sławomir Zdunek mówił o wpływie prawniczych władz samorządowych na kandydatów do SN.

– Wiele osób ugięło się pod presją i zrezygnowało – mówi „Rz". I dodaje, że rozmowa z przedstawicielami zespołu miała charakter merytoryczny. Pytano m.in., dlaczego kandyduje właśnie do tej izby.

– Uważam, że to dobra zmiana, i chcę uczestniczyć w naprawie wymiaru sprawiedliwości – mówił z kolei po przesłuchaniu adwokat Piotr Kamiński, kandydat do Izby Dyscyplinarnej.

– Byłem sędzią, teraz jestem adwokatem. Wiem, że wymiar sprawiedliwości wymaga naprawy – dodał Kamiński.

Zaznaczył też, że nie czuł presji kolegów adwokatów, by zrezygnował z ubiegania się o urząd sędziego SN. Kilka osób po wyjściu z sali odmówiło komentarza na temat pytań i atmosfery rozmowy.

Chcą transmisji

Tuż po rozpoczęciu poniedziałkowych obrad zespołów głos zabrało Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Zaapelowało do Krajowej Rady Sądownictwa, by przesłuchanie osób kandydujących do Sądu Najwyższego odbywało się jawnie i było transmitowane.

Nabór osób na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego nie jest prywatną sprawą ani kandydujących, ani oceniających ich członków Krajowej Rady Sądownictwa – piszą sędziowie.

Standardów wyboru nie powinien wyznaczać niejawny konkurs na stanowisko członka KRS – dodają.

Nabór trwa, mimo że na początku sierpnia Sąd Najwyższy zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pięcioma pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. Sąd Najwyższy postanowił jednocześnie zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65 lat.

Przyspieszenie w konkursie

- W czerwcu prezydent Andrzeja Duda ogłosił, że w SN są 44 wolne stanowiska.

- Poszukiwani są chętni do czterech izb: Cywilnej – siedmiu, Karnej – jeden, do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych 20 , a do Izby Dyscyplinarnej 16.

- 29 lipca upłynął termin zgłaszania się kandydatów.

- Przyjęto 215 zgłoszeń.

- W sierpniu prezydent podpisuje kolejne obwieszczenie o wakatach w SN.

- Chodzi o 11 miejsc do obsadzenia: cztery wolne stanowiska są w Izbie Cywilnej, trzy w Izbie Karnej i cztery w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

- Tymczasem zdaniem SN w tej ostatniej z izb do obsadzenia są trzy wakaty, ponieważ prof. Gersdorf jest pierwszym prezesem SN do kwietnia 2020 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA