fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wybory prezydenckie 2020: wizje zmian w sądownictwie Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego

Fotorzepa
Każdy z kandydatów na prezydenta ma inną wizję sędziów i sądownictwa.

Kampania prezydencka dobiega końca. Obok spraw gospodarczych i społecznych ważą się też losy wymiaru sprawiedliwości i jego reformy. To szczególnie gorąca kwestia na linii rząd–opozycja po zmianach w TK, SN i KRS przeforsowanych przez PiS.

– To dwie skrajnie różne wizje – mówi „Rzeczpospolitej" sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Dowód? Podejście np. do zasad funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Andrzej Duda odebrał od trzech osób przysięgę w nocy. Rafał Trzaskowski zapowiada, że powoła sędziów, od których Duda nie odebrał przyrzeczenia – mówi prawnik.

Czytaj także:

W programie Trzaskowskiego jest kilka zasadniczych obietnic: rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego; w niektórych kategoriach spraw sądy miałyby zastąpić urzędy stanu cywilnego, a także notariusze; usprawnienie sądownictwa poprzez jego informatyzację.

Prezydent Duda zapowiada, że zrobi wszystko, żeby w Polsce wróciło „powszechne poczucie sprawiedliwości sądów. Żeby ludzie w kraju, nie sędziowie, uważali, że sądy są sprawiedliwe". Podczas kampanijnych spotkań wyraża nadzieję, że reforma sądownictwa będzie kontynuowana.

– Z pewnością zmierza ona w dobrym kierunku – uważa prezydent. Nie szczędzi też ostrych słów wobec sędziów, którzy krytycznie oceniają reformy PiS i publicznie przeciwko nim protestują. – Sędziowie nigdy nie powinni się tak zachowywać, jak w ostatnim czasie zachowuje się wielu z nich w Polsce – ocenia prezydent.

– Ostateczny wybór na prezydenta oznacza albo krok do przodu, albo STOP dla reformy – przyznaje sędzia Leszek Mazur, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa. Walka więc trwa.

– Wojna o sądy nie rozpoczęła się za władzy PiS, lecz po 1989 r. I dopóki władza wykonawcza będzie chciała podporządkować sobie władzę sądowniczą, dopóty wymiar sprawiedliwości będzie miał kłopoty – uważa prof. Ryszard Piotrowski. A co o niedzielnych wyborach i nadziejach z nimi związanych mówią „sędziowie liniowi"?

– Nie mamy złudzeń. Czekają nas dalsze ataki na niezależność sądów i niezawisłość sędziowską. Nawet jeśli prezydent się zmieni, to i tak większość instrumentów jest w rękach większości parlamentarnej, ze wsparciem propagandy mediów państwowych – mówi „Rz" Monika Frąckowiak, sędzia z Poznania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA