fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Losowy przydział spraw dla sędziów trzeba poprawić

Adobe Stock
Awarie komputerów i programów to nic nowego. Każdy trzeba poprawiać – mówią sędziowie. Który najpilniej? System losowego przydziału spraw.

Polskie sądy są w dużym stopniu zinformatyzowane. Na mapie administracyjnej wśród 400 jednostek nie brak takich, które z powodu awarii systemów teleinformatycznych musiały zawiesić lub ograniczyć orzekanie. Problem w tym, kto powinien czuwać nad systemem: kto ma go obsługiwać, czy sędziowie powinni znać algorytm, dzięki któremu działa. Funkcjonowaniu centralnego systemu sądownictwa przyjrzał się Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Sprawdził, jak taki centralny system działa w Polsce i za granicą.

Mądrze wspomagać

W sądach działa kilka technologii. Pierwsza to back-office dotycząca kwestii związanych z tzw. zarządzaniem sprawami, ze sporządzeniem dokumentacji, z zarządzaniem sądem, edycją tekstów i bazami danych. Kolejna to technologie wspomagające pracę sądu na sali rozpraw. I trzeci typ: wspomagający komunikację zewnętrzną sądu z uczestnikami postępowań i opinią publiczną.

W Polsce najwięcej emocji wzbudził system losowego przydziału spraw. Od początku ostro krytykowało go wielu sędziów głównie z powodu nieujawnienia przez resort sprawiedliwości algorytmu, dzięki któremu do konkretnej sprawy są przypisywani (wylosowani) sędziowie i ławnicy.

– Jest niesprawiedliwy – przyznaje sędzia Aneta Łazarska, SO w Warszawie. I podaje, że sędziowie, którzy dużo orzekają, dostają więcej nowych spraw. Ci, którzy chodzą na zwolnienia i urlopy, losują mniej. Jaka to skala dysproporcji? – pytamy. 1 do 10 – mówi sędzia. Inna z sędziów podaje własny przykład: wróciłam z urlopu i wylosowałam jednego dnia 38 spraw. Koleżanka siedząca biurko obok – żadnej.

Obecnie MS przygotowuje się do opracowania założeń narzędzia informatycznego pozwalającego na dokonywanie porównywania czasochłonności poszczególnych zadań spoczywających na sędziach. Chodzi o określanie czasu pracy związanego z przygotowaniem sędziego do rozpoznania sprawy czy też przygotowaniem orzeczeń i zarządzeń oraz ich uzasadnień. Ma on działać wspólnie z SLPS.

Jak to robią w Europie

W analizie IWS przytacza dane z raportu Europejskiej Komisji na rzecz Efektywności Wymiaru Sprawiedliwości dotyczący użycia technologii informacyjnej w europejskich sądach. W badaniu wzięły udział 44 państwa. Ustalono, że dostęp do systemów IT zawierających informacje dotyczące orzecznictwa, ustawodawstwa i danych o karalności osób jest zapewniany sędziom i prokuratorom przez różne władze. Najpopularniejszy jest model, w którym odpowiada za to ministerstwo. W jednych państwach to zadanie MSW (np. Austria, Azerbejdżan i Republika Mołdawii), w innych MS (np. Chorwacja, Francja, Włochy, Słowenia, Hiszpania). W Hiszpanii modernizacja wymiaru sprawiedliwości to zadanie władz lokalnych.

W jednej trzeciej badanych państw zarządzanie sądami zapewnia wydział IT wspierany przez profesjonalnych prawników z określonej dziedziny, tj. np. sędziów, prokuratorów, urzędników sądowych. W 13 państwach zarządzanie takie zapewniają sami prawnicy (sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy sądowi) wspierani przez wewnątrzsądowy dział IT. Sześć państw przyjęło alternatywne podejście, tj. zarządzanie projektami przez usługodawców z branży IT. Tak jest np. w Grecji, która tłumaczy to brakiem specjalistów informatyków zatrudnionych w sądach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA