fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Ważą się losy jawności list poparcia dla kandydatów do KRS

Fotorzepa / Jakub Czermiński
W piątek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpozna skargi wniesione na postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, na podstawie którego Kancelaria Sejmu odmawia udostępnienia list poparcia do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Bój o ujawnienie list poparcia kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) może wejść w kolejną fazę. Dziś Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na posiedzeniu niejawnym zajmie się skargami na postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) z lipca 2019 r., w którym zobowiązał Kancelarię Sejmu do ograniczenia przetwarzania danych osobowych sędziów zawartych w tzw. listach poparcia dla kandydatów do nowej KRS. To po ich wydaniu Sejm odmawia ich upublicznienia i udostępnienia w jakiejkolwiek formie.

– Kwestią, czy prezes UODO działał zgodnie z prawem, wydając postanowienia, gdy istnieje prawomocny wyrok sądu nakazujący ujawnienie tych list, WSA w Warszawie zajmie się w piątek – potwierdza rzecznik warszawskiego WSA sędzia Małgorzata Jarecka.

Wcześniej warszawski WSA zdążył się już wypowiedzieć w sprawie wniosków o wstrzymanie wykonania zaskarżonego postanowienia prezesa UODO. A o tym, jak wiele emocji wzbudza spór o ujawnienie list poparcia, może świadczyć m.in. reakcja zaangażowanych w niego środowisk. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje sugerujące, że rozstrzygnięcia WSA co do zabezpieczenia są rozbieżne. Tymczasem stanowisko sądu jest jednolite, a tylko strony konfliktu inaczej rozkładają akcenty po jego lekturze.

Sędzia Małgorzata Jarecka podkreśla, że we wszystkich czterech rozstrzygnięciach powodem odmowy było uznanie przez sąd, iż sporny przypadek nie spełnia przesłanek wydania postanowienia „wstrzymującego". Postanowienie UODO ma bowiem charakter procesowy i zabezpieczający, a uwzględnienie wniosku o wstrzymanie jego wykonania w praktyce doprowadziłoby do merytorycznego rozstrzygnięcia zasadniczego sporu, tj. tego, czy prezes UODO mógł wydać rozstrzygnięcie, którego skutkiem jest czasowa odmowa ujawnienia list poparcia kandydatów do KRS.

Zamieszanie co do jednolitości stanowiska WSA mógł wywołać jeden z fragmentów uzasadnień do postanowień odmawiających wstrzymania wykonania rozstrzygnięcia prezesa UODO, na które szczególną uwagę zwracają zwolennicy ujawnienia list poparcia.

Wynika z niego bowiem, że odmowa nie stanowi jakiejkolwiek uzasadnionej przeszkody w podjęciu przez dany sąd czynności polegającej na wezwaniu szefa Kancelarii Sejmu RP do przedstawienia oryginału wszystkich dokumentów zgłoszeń oraz list poparcia sędziów-kandydatów na członków KRS zarówno poprzez przesłanie ich do siedziby danego sądu, jak i umożliwienie ich oględzin bezpośrednio w siedzibie kancelarii.

W ocenie WSA instytucja czasowego ograniczenia przetwarzania danych osobowych nie ma bowiem zastosowania do sądów jako organów mających nieograniczony dostęp do wszelkich danych osobowych, jeśli jest to konieczne do wykonania zadań wynikłych z prowadzonych przez nie postępowań.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA