fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Referendarze przejmą część spraw karnych od sędziów

123RF
Nie każdą sprawą trafiającą do sądu musi zajmować się sędzia. Coraz częściej rozpatruje ją referendarz.

Blisko dziesięciotysięczna rzesza sędziów od lat musi radzić sobie ze stale rosnącym wpływem spraw. Każdego roku przybywa ich średnio pół miliona, w tym część to sprawy karne. W 2014 r. było ich wszystkich niewiele ponad 2 mln; w 2015 r. już 2 mln 250 tys. Od kwietnia 2016 r. w wielu czynnościach karnych sędziów mają wyręczyć referendarze. Może chodzić nawet o 400 tys. spraw (w tym różnych czynności).

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało właśnie projekt w tej sprawie. Sędziowie nie kryją zadowolenia.

2,5 mln spraw i czynności mają do załatwienia średnio rocznie sędziowie karni

– Po latach przekonywania, że nie wszystko, co wpływa do sądu, musi załatwić sędzia, wreszcie mamy odzew. Z reguły nam się tylko dokłada obowiązków – mówi „Rz" sędzia Krzysztof Mikulski.

W dobrych rękach

MS proponuje mocno poszerzyć kompetencje referendarzy sądowych. Mieliby się zająć: wykonywaniem orzeczeń związanych z systemem dozoru elektronicznego; podejmowaniem decyzji dotyczących wykonania kary grzywny (kierowanie grzywny do egzekucji, rozkładanie grzywny na raty). W ich gestii byłyby też decyzje o wykonaniu kary ograniczenia wolności (jej odraczanie, udzielanie przerwy w odbywaniu, zamiana formy obowiązku wykonywania pracy), wreszcie decyzje o ustanowieniu obrońcy dla skazanego. Nie wolno im będzie podejmować czynności zastrzeżonych dla sędziego penitencjarnego czy związanych z karą pozbawienia wolności.

Resort sprawiedliwości oszacował, że rocznie do sądów rejonowych wpływa 185 tys. spraw dotyczących grzywien lub kosztów sądowych (w sprawach przestępstw) oraz 108 tys. wykroczeniowych. Kolejne 100 tys. spraw to zamiana grzywny na pracę społecznie użyteczną czy orzeczenia o wykonaniu zastępczej kary więzienia zamiast grzywny. W sumie to blisko 400 tys. spraw.

400 tys. spraw mogą się rocznie pozbyć sędziowie. Załatwią je za nich referendarze

Oszczędzanie sędziego

– To bardzo dobry pomysł – chwali sędzia Maciej Strączyński, który sam zajmuje się czynnościami związanymi z wykonywaniem kary w SO w Szczecinie. Zastrzega, że chodzi o czynności określonej rangi. – W jednej sprawie związanej z wykonaniem kary pojawia się często kilkanaście różnych wniosków i właśnie je załatwialiby referendarze.

Tylko czy tacy w wydziałach karnych się znajdą? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że takich etatów będzie przybywać.

– W średnim wydziale karnym, w którym orzeka czterech czy pięciu sędziów jeden referendarz załatwiłby większość spraw wykonawczych – uważa sędzia Strączyński – a w większym można by nawet zrezygnować z jednego sędziowskiego etatu.

Referendarze są ostrożni.

– Wykonywanie czynności w sprawach cywilnych to dla nas nic nowego, ale sprawy karne to nowość. Dzięki temu łatwiej będzie jednak wykazać się w konkursie na wakat sędziowski – mówi „Rz" Marta Jarmuga, referendarz sądowy w jednym z podkarpackich sądów.

Etap legislacji: przed pierwszym czytaniem

">

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA