fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Piotr Kardas, Maciej Gutowski: ostentacja i prowokacja

AdobeStock
Co jest gorsze: ustawa kagańcowa czy próba odrzucenia wyroku TSUE przez nadanie mocy zasady prawnej uchwale sędziów SN wyłonionych przez neo-KRS?

Wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r. (C-585/18, C-624/ /18 i C-625/18) nakazał sądom badanie unijnych kryteriów niezawisłości i niezależności. W odniesieniu do KRS wskazał na potrzebę zbadania przez SN:

- jej niezależności od władzy ustawodawczej, wykonawczej i prezydenta RP (w zakresie aspektów faktycznych i prawnych),

- zakresu kontroli sądowej uchwał KRS (ta została ograniczona),

- okoliczności, w których członkowie KRS zostali wybrani,

- sposobu, w jaki KRS wypełnia zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Ocenia się całokształt

Trybunał zaakcentował również, że o ile każde z tych kryteriów z osobna nie musi podawać w wątpliwość statusu KRS, o tyle współwystępowanie czynników wyżej opisanych może stanowić podstawę stanowczych ocen w przedmiocie braku niezależności i niezawisłości.

Gdyby zastanawiać się nad prawdopodobną reakcją władzy w poszanowaniu tego wyroku, racjonalna wydawałaby się inicjatywa ustawodawcza zmierzająca do usunięcia nieprawidłowości KRS. Wprowadzenie faktycznej reprezentacji środowiska sędziowskiego w KRS oraz gwarancji realnej służby tego organu w obronie niezawisłości i niezależności. W efekcie KRS nie byłaby już narażona na zarzuty skompletowania jej składu z naruszeniem konstytucyjnie określonej kadencji oraz niewyłaniania kandydatów na sędziów w sposób uczciwy, transparentny, sformalizowany i zobiektywizowany pod względem kompetencyjnym, odporny na polityczny nacisk.

TSUE nie zakwestionował prezydenckiej decyzji i nominacji, wyakcentował jednak apolityczny i niezależny etap wyłaniania kandydatów przez KRS.

Drugą sprawą do naprawienia ustawą byłoby zniwelowanie negatywnych konsekwencji wadliwej procedury powoływania sędziów z udziałem neo-KRS, z zachowaniem stabilności obrotu prawnego (np. przez ochronę orzeczeń już wydanych przez skażonych wadliwą procedurą sędziów z prawem ich kwestionowania w sprawach indywidualnych).

Trzecią kwestią byłaby ustawowa naprawa systemu dyscyplinarnego wobec zakwestionowania przez TSUE in toto Izby Dyscyplinarnej oraz statusu sędziów pośrednio kwestionowanej przez TSUE, Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Nie ulega wszak wątpliwości, że obydwie izby są przedmiotem orzeczenia TSUE, choć co do sędziów IKNiSP sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Żadna z tych izb nie jest natomiast uprawniona do wiążącej wykładni lub ewentualnej kontroli wyroku TSUE. Wszyscy sędziowie obu izb zostali wyłonieni przez wadliwą w świetle wyroku TSUE KRS, a konsekwencje tego uchybienia nie mogą być określane przez nich samych.

Reakcja na wyrok TSUE była inna. Konfrontacyjna lub intelektualnie kuglarska. Nastąpiła na dwóch płaszczyznach. Konfrontacja to tzw. ustawa kagańcowa, zmierzająca do wyłączenia możliwości badania przez sądy wadliwości procedury powoływania sędziów, obwarowania tego zakazu surowszą sankcją dyscyplinarną, wyłączenia możliwości sędziowskiego protestu oraz zmarginalizowania samorządu sędziowskiego. Innymi słowy, do wyłączenia praktycznych konsekwencji prawnych wskazań zawartych w wyroku TSUE. Intelektualne kuglarstwo to próba wiążącego określenia konsekwencji wyroku TSUE przez sędziów IKNiSP SN, do których m.in. to orzeczenie się odnosi, w uchwale z 9 stycznia 2020 r., I NOZP 3/19. Jej punktem wyjścia jest pozorne uznanie zakwestionowania statusu KRS w wyroku TSUE z 9 listopada 2019 r. i aprobata dla badania tego statusu przez SN. Jednocześnie IKNiSP tę kompetencję zawłaszcza (art. 26 USN) oraz piętrzy szereg dodatkowych przesłanek niweczących konsekwencje wyroku TSUE.

Po pierwsze, ogranicza badanie w przedmiocie odwołania od uchwały KRS, w którym zarzuty podnosi tylko uczestnik postępowania, a dodatkowo nie może jej zaskarżyć kandydat do SN (art. 44 UKRS), który w braku wyłączenia odwoływałby się do zakwestionowanej przez TSUE ID (art. 27 § 4 pkt 3 USN).

Po drugie, nakłada obowiązek wykazania, że w danej sprawie TSUE miał rację, kwestionując KRS, tj., że brak niezależności KRS miał wpływ na treść danej uchwały, że miało miejsce oddziaływanie na sędziego (pkt 125 wyr. TSUE) lub zaszły okoliczności dotyczące ID (pkt 147–151) – co wyłączyć ma zastosowanie wyroku TSUE do innych osób niż członkowie ID. IKNiSP doskonale wie, że ten wpływ dostrzegalny może być jedynie w zaciszu ministerialnych lub sądowych gabinetów.

Dyscyplinarki zamiast wsparcia

Boleśnie przekonali się o tym pokrzywdzeni tzw. aferą hejterską, którzy zamiast wsparcia, od organów państwa otrzymali zarzuty dyscyplinarne i brak perspektyw wyjaśnienia sprawy.

Wie też, że okoliczności powyższe w praktyce nie mogą być udowodnione w terminie 14 dni do zaskarżenia uchwały KRS w zmarginalizowanym i wadliwym postępowaniu odwoławczym (m.in. przez wyłączenie sędziów SN).

Dodatkowo, IKNiSP uznała w uchw. (7) z 16 października 2019 r., I NOZP 2/19, że odwołanie od uchwały KRS nie wstrzymuje nominacji sędziowskich i nie można tu stosować cywilnego zabezpieczenia adresowanego do prezydenta. Innymi słowy, w świetle uchwały IKNiSP z 9 stycznia 2020 r. wyrok TSUE jest w praktyce niewykonywalny i niestosowalny. Nie tylko dla każdego sądu w Polsce, jako sądu europejskiego, lecz nawet dla SN.

Trudno powiedzieć, co jest gorszą próbą odrzucenia zasad potwierdzonych w wyroku TSUE. Czy bezrefleksyjna konfrontacja ze strony polityków, przy pomocy ustawy podyktowanej czysto doraźnymi celami, czy też instrumentalna argumentacja ze strony wyłonionych przez neo-KRS sędziów IKNiSP, połączona z próbą nadania faktycznemu uniemożliwieniu wykonania wyroku TSUE rangi zasady prawnej. W obu przypadkach po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej ma miejsce ostentacyjne i prowokujące odrzucenie jej zasad. Pamiętając, że myślenie ma przyszłość, spróbujmy wyjątkowo uczynić to przed szkodą.

Autorzy są profesorami prawa i adwokatami

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA