fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Komisja Europejska chce, żeby unijny Trybunał zablokował działalność Izby Dyscyplinarnej SN

Adobe Stock
Komisja Europejska występuje do Trybunału Sprawiedliwości UE o zabezpieczenie: blokadę kontrowersyjnej izby Sądu Najwyższego.

Kolegium komisarzy postanowiło upoważnić służby prawne do wystąpienia o środki tymczasowe do Trybunału Sprawiedliwości związane z procedurą o naruszenie prawa UE, zainicjowaną przez KE w sprawie reżimu dyscyplinarnego dla polskich sędziów –powiedział na konferencji prasowej unijny komisarz Nicolas Schmit.

Bez porozumienia

Jeszcze przed wtorkowym posiedzeniem szefowa KE Ursula von der Leyen wskazała, że Komisja będzie dyskutować o praworządności w Polsce, w tym o ewentualnych środkach tymczasowych do TSUE. Mówiła, że dyskusja obejmie procedurę naruszeniową wobec Polski ws. sądownictwa i kwestii środków tymczasowych. Mówiła też, że dla Komisji ważne jest zaangażowanie w dialog z przedstawicielami polskiego systemu sądowniczego i polskim rządem.

Czytaj też:

Wniosek jest kontynuacją skargi, jaką w październiku 2019 r. KE skierowała do TSUE, mając zastrzeżenia do systemu dyscyplinarnego w polskim sądownictwie, w szczególności nowej Izby Dyscyplinarnej SN.

Komisja informowała wtedy, że kieruje do TSUE skargę ws. systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce, aby chronić ich „przed kontrolą polityczną". W uzasadnieniu wskazywała, że wprowadzany przez większość pisowską system rygorów środków dyscyplinarnych nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej SN, w której skład wchodzą wyłącznie sędziowie wskazani przez nową Krajową Radę Sądownictwa, wybraną w lwiej części przez Sejm w procedurze o charakterze politycznym, a nie jak wcześniej – przez samorząd sędziowski. Bruksela miała też zastrzeżenia do sprawności „zreformowanych" dyscyplinarek i zagrożenia w tej procedurze prawa do obrony obwinionych.

Nie pierwszy raz

W sporze o reformy w polskim sądownictwie TSUE już raz wydał tymczasowe zabezpieczenie: chodziło o skrócenie przez większość pisowską wieku emerytalnego sędziów, w tym kadencji pierwszej prezes SN Małgorzaty Gersdorf, ale tamta sprawa jest już historyczna, gdyż rząd wycofał się z tamtych zmian i przywrócił sędziów na poprzednie stanowiska.

Tymczasowe zabezpieczenie w stosunku do Polski TSUE wydawał dwa razy, raz w sprawie wycinki w Puszczy Białowieskiej, a drugi raz w sporze o sądy, a dokładniej o skrócenie wieku emerytalnego sędziów SN i kadencji pierwszej prezes prof. Małgorzaty Gersdorf, z czego po werdykcie Trybunału rząd się wycofał.

Podgrzanie dyskusji i przyspieszenie działań KE dotyczących praworządności w Polsce wywołało uchwalenie przez Sejm pod koniec grudnia tzw. ustawy dyscyplinującej sędziów, ustanawiającej ich odpowiedzialność dyscyplinarną za działania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a zwłaszcza kwestionujące skuteczność powołania sędziego i za działalność polityczną.

W środę tą ustawą ma się zająć Senat, w którym większość ma opozycja, i bardzo prawdopodobnie jest odrzucenie ustawy albo wniesienie do niej wielu poprawek. PiS ma jednak dostateczną większość w Sejmie, by decyzję Senatu przegłosować.

prof. Robert Grzeszczak, znawca prawa unijnego z WPiA UW

W sporze o reformy w polskim sądownictwie TSUE wydał już raz tymczasowe zabezpieczenie: chodziło o skrócenie przez większość pisowską wieku emerytalnego sędziów, w tym kadencji pierwszej prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Tamta sprawa jest już jednak historyczna, gdyż rząd wycofał się ze zmian i przywrócił sędziów na poprzednie stanowiska. Tymczasowe zarządzenie może wydać prezes TSUE (lub wiceprezes) po wysłuchaniu strony rządowej lub bez takiego wysłuchania. Wydanie takiego orzeczenia zabiera ok. tygodnia od wpłynięcia wniosku do Luksemburga.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA