W poniedziałek dziennik „The Financial Times" przedstawił ranking programów magisterskich z zakresu zarządzania „Masters in Management 2019". Program prowadzony przez warszawską Akademię Leona Koźmińskiego zajął w nim 42. pozycję, a dwa programy oferowane przez SGH – odpowiednio 8. (program w aliansie z innymi uczelniami) oraz 58.
– Rankingi kierunków dziennika „The Financial Times" oceniają przede wszystkim powodzenie absolwentów na rynku pracy. Obecność w setce najlepszych – i to podwójna – potwierdza wysoką jakość kształcenia Szkoły Głównej Handlowej i renomę, jaką cieszą się jej absolwenci na rynku pracy – komentuje prof. Marek Rocki, rektor SGH.
– Akademia L. Koźmińskiego znalazła się w grupie uczelni, które dają studentom mocne podstawy pozwalające na awans zawodowy, dobrą pozycję i wysokie zarobki na rynku pracy. Mamy bardzo dużo studentów i wykładowców z zagranicy, to poprawia nasze rezultaty – podkreśla Ewa Barlik, rzeczniczka Akademii L. Koźmińskiego.
Czytaj także: Edukacja i zachęty podatkowe pchną Polskę w rozwoju
Wynagrodzenia, jakie uzyskują absolwenci wyróżnionych w rankingu kierunków, są rzeczywiście imponujące. Po trzech latach od ukończenia studiów absolwenci zarządzania na ALK średnio zarabiają 65,7 tys. dol. rocznie, a SGH – 48,8 tys. dol. Jeszcze więcej, bo aż 82,8 tys. dol. rocznie, otrzymują absolwenci programu CEMS Master in Management. CEMS to wyjątkowy kierunek, który jest współtworzony i współrealizowany przez 32 uczelnie z 31 krajów, a z Polski – właśnie przez SGH.
– Przyjęcie zaproszenia do konsorcjum CEMS było jedną z najlepszych strategicznych decyzji podjętych przez uczelnię – zaznacza rektor Rocki.
Ciekawe, że ogółem w kategorii kariera absolwentów obie nasze uczelnie zajmują bardzo dobre pozycje, lepsze niż ich wynik ogółem. W przypadku SGH to 19. pozycja, a w przypadku ALK – 7. miejsce na świecie. Pod tym względem to wyniki nawet lepsze niż te uzyskane przez zwycięzców całego rankingu, czyli University of St Gallen ze Szwajcarii, HEC Paris z Francji oraz London Business School z Wielkiej Brytanii.
Oprócz dwóch polskich uczelni w setce najlepszych kierunków zarządzania znalazło się niewiele szkół z Europy Środkowo-Wschodniej. A dokładniej – po jednej z Czech, Węgier i Słowenii. Najwięcej wyróżnionych programów prowadzą francuskie uczelnie – aż 17 (chodzi o programy prowadzone samodzielnie) oraz brytyjskie – 14.
W porównaniu z ubiegłym rokiem SGH awansowała o jedno oczko, a Akademia L. Koźmińskiego spadła o 22 (z 20. miejsca). – Nie oznacza to, że pogorszyła się nasza jakość kształcenia, raczej wróciliśmy na poprzednie tory po wyjątkowym jednym roczniku – zaznacza Ewa Barlik. – Ale ubiegłoroczne wyniki rozbudziły w nas apetyt, że można znaleźć się wyżej, i skłoniły do jeszcze większych starań – dodaje.