fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Najlepsze staże to po prostu normalna praca

123RF
O praktykę w renomowanej firmie trzeba walczyć. Ale warto, bo nagrodą jest zatrudnienie w wymarzonym miejscu, choć najpierw czeka młodych sporo wyzwań.

Staże już podczas studiów stają się coraz bardziej popularne. Młodym ludziom dają szanse sprawdzenia swoich teoretycznych umiejętności w praktyce, zaś dla firm to znakomita okazja do wyłuskania obiecującego i zdolnego narybku.

Po co tu przyszedłeś

Dostanie się na staż w dużej, renomowanej organizacji nie jest jednak wcale proste. Chętnych jest tak dużo, że proces wyboru przypomina ostrą rekrutację kandydatów do pracy.

– PKO Bank Polski rocznie organizuje kilkaset staży. Na każde stanowisko aplikuje średnio 25 osób – informuje Lidia Sosnowska, ekspertka PKO BP.

Czytaj także:  Ranking najlepszych pracodawców świata otwiera Google 

Wybór najlepszych jest więc kilkuetapowy. Na początek wszystkie aplikacje składane online są analizowane przede wszystkim pod kątem spełniania wymagań zamieszczonych w ofercie. Ci, którzy przejdą pierwsze sito, zapraszani są na rozmowę kwalifikacyjną. – Taka rozmowa, zwykle z udziałem przyszłego opiekuna stażu, umożliwia nam uzyskanie szczegółowych informacji na temat kandydata, a chętnym – lepsze poznanie zadań, jakie będą realizować. Bardzo ważna jest dla nas motywacja do pracy, informacja, dlaczego ktoś wybrał akurat ten staż i co może nam zaoferować – dodaje Sosnowska.

Czasami bank przeprowadza testy praktyczne, jeśli chce sprawdzić np. znajomość programu informatycznego. W tym roku nowym elementem procesu rekrutacji było sprawdzenie umiejętności współpracy w grupie podczas wspólnego rozwiązywania zadania w pokoju zagadek (tzw. escape room).

Jesteś dobry, firma się dostosuje

Flagowy program stażowy koncernu PKN Orlen o nazwie „Kierunek Orlen" przyciąga w każdej edycji ok. 1000 osób, a miejsc jest tylko 30. Jak informuje spółka, tu także sposób wyboru stażystów jest dosyć skomplikowany. Po analizie CV w kolejnym etapie kandydaci muszą zmierzyć się z rozwiązaniem przygotowanego case study. Potem czeka ich spotkanie w siedzibie firmy z przedstawicielem obszaru biznesowego, w którym będzie realizowany staż, oraz przedstawicielem działu HR.

Podobnie wyglądają etapy rekrutacji w innych dużych firmach. Zwykle też pracodawcy nie wymagają konkretnych „twardych umiejętności", za to bardzo ważne są umiejętności miękkie. – Dla nas liczą się różnorodność, współpraca i skuteczność działania – opisuje Anna Łukawska, employer branding manager w Deloitte. – Każda z osób wnosi indywidualną wartość do naszego zespołu. Poszukujemy osób ambitnych, konsekwentnych w dążeniu do celu, które nie boją się wyzwań – zaznacza. I dodaje, że kluczowa jest również umiejętność współpracy i analitycznego myślenia. Jeśli kandydat poradzi sobie z zadaniami analitycznymi podczas procesu rekrutacji, to ma szanse na zatrudnienie w Deloitte niezależnie od kierunku studiów.

Co kandydaci dostają w nagrodę za przejście tej ciężkiej rekrutacyjnej ścieżki? Po pierwsze zwykle staże są płatne, ale można też liczyć na stałe zatrudnienie, choć w różnych firmach wygląda to bardzo różnie.

Przykładowo w firmie Maspex w ciągu ostatnich 10 lat praktyki odbyło 210 studentów, z czego 75 zostało tam na dłużej. W PKO BP w tym roku 15 proc. stażystów podjęło pracę, a w firmie informatycznej Comarch aż 78 proc. – Jeśli nasi stażyści studiują dziennie, możemy zaoferować im elastyczny czas pracy lub część etatu tak, aby praca u nas nie kolidowała z zajęciami na uczelni – informuje Anna Bajorek, szef działu employer branding w Comarchu.

Nie kawa tylko praca

– Najważniejsze jest, że staż daje młodym ludziom pierwszą prawdziwą lekcję biznesu i nieocenione doświadczenia w ich zawodowym życiu – podkreśla Dorota Liszka z Maspeksu.

Praktyki w dużych firmach w niczym bowiem nie przypominają schematycznego podejścia sprzed lat typu „zaparz kawę i uporządkuj papiery". Dziś firmy przygotowują dla stażystów specjalne programy zajęć i zapewniają opiekuna, które będzie stażystę wdrażał w zawiłości procesów biznesowych.

Przykładowo w Orange pierwsze tygodnie praktyki to wdrożenie, czyli poznanie zespołu i specyfiki działań. – Następny etap to realizacja konkretnych zadań. Nasi praktykanci mogli również uczestniczyć w dodatkowych szkoleniach dotyczących pracy w zespole, pracy w projekcie, a także wystąpień publicznych i prezentacji swoich pomysłów – informuje firma.

– Praktyki w Deloitte wyróżnia ich merytoryczny przebieg. Młodzi dołączają do zespołów projektowych i świadczą realną pracę na rzecz naszych klientów. Oczywiście dzieje się to pod okiem doświadczonych kolegów – podkreśla Łukawska z Deloitte.

Co więcej praca stażysty jest oceniana przez osobę, która koordynuje projekt, i otrzymuje on informację zwrotną.

– To, co wyróżnia staż w Comarchu, to fakt, że studenci pracują na realnych, biznesowych projektach. Stażyści mają więc okazję do poszerzenia swojej wiedzy, ale przede wszystkim do zastosowania jej w praktyce – zaznacza też Anna Bajorek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA