fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Z Paryża blisko do Warszawy

shutterstock
Choć Polacy studiujący na francuskich uczelniach stawiają często na pracę w międzynarodowych firmach, to kusi ich też sektor publiczny. Także ten w Polsce, bo do ojczyzny planuje wrócić 80 proc. z nich.

Kilka lat pracy w jednej z międzynarodowych kancelarii prawniczych we Francji albo w Nowym Jorku, a potem powrót do kraju – taki plan na swoją zawodową przyszłość ma Tadeusz Kolasiński, który kończy prawo międzynarodowe na Sciences Po Paris.

Polskie firmy kuszą stażami rodaków z zagranicy

Jeśli będzie oferta...

Podobnie myśli spora część młodych Polaków studiujących na francuskich uczelniach (głównie nauki polityczne, biznes), którzy w tegorocznym badaniu firmy Boston Consulting Group (BCG) odpowiadali na pytania dotyczące ich ambicji i planów na przyszłość.

80 proc. widzi ją w kraju, choć najchętniej wróciliby tam po czterech–siedmiu latach pracy za granicą – tak jak Tadeusz Kolasiński, który szukając w zeszłym roku stażu w Polsce, przekonał się, że w kraju trudno o oferty dla prawników chcących specjalizować się w międzynarodowym arbitrażu.

Klara Orłowska,jego koleżanka z uczelni, która studiuje europeistykę (specjalizacja – energetyka) nie jest przekonana, czy w ogóle wróci do Polski. Na pewno jednak chce utrzymać kontakt z krajem, a w tym roku – jako przewodnicząca Association de Polonais de Sciences Po – kieruje zespołem organizatorów trzeciej już edycji studenckiej konferencji Paris Polish Forum, która odbyła się w minioną sobotę w Paryżu pod patronatem medialnym „Rzeczpospolitej".

Konferencja, której partnerem strategicznym jest BCG, to dla polskich studentów w Paryżu zarówno okazja do integracji, dyskusji o polskiej gospodarce i polityce, jak również bezpośrednich spotkań z krajowymi liderami świata biznesu, polityki i nauki. Ci zaś korzystają z okazji, by zachęcić młodych Polaków do rozważenia możliwości kariery w kraju.

Polska bywa za mała dla firm

Wiesław Rozłucki, współzałożyciel i pierwszy prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, podkreślał, że na początku transformacji gospodarczej w Polsce, gdy wszyscy dopiero uczyli się zasad gospodarki rynkowej, kluczowa była motywacja, dzisiaj podstawą sukcesu jest profesjonalizm.

– Studiujecie za granicą, zdobywacie międzynarodowe doświadczenie i stajecie się profesjonalistami, których Polska bardzo dzisiaj potrzebuje – przekonywał uczestników Paris Polish Forum Wiesław Rozłucki, podkreślając, że polskie firmy, które często mają wysokiej jakości produkty i zdobyły sobie silną pozycję w wąskich specjalnościach, teraz stoją przed kolejnym wyzwaniem – zbudowania marek o międzynarodowym zasięgu.

Młodzi Polacy wykształceni na czołowych uczelniach Europy mogliby im w tym pomóc.

Mogliby też być cennym narybkiem dla sektora publicznego, który uczestnicy sondażu BCG (przeprowadzonego w grupie osób zarejestrowanych na sobotnie forum) wskazywali na drugim miejscu wśród preferowanych miejsc pracy po studiach. To głównie zasługa studentek, z których prawie co trzecia wybrałaby instytucje publiczne. Wśród ich kolegów taką opcję zgłaszało 13 proc.

Na zainteresowanie sektorem publicznym spory wpływ ma miejsce studiów i rodzaj uczelni. Jak wyjaśnia Tadeusz Kolasiński, we Francji doświadczenia z sektora publicznego są bardzo cenione w biznesie (i vice versa), a na porządku dziennym są przejścia między tymi dwoma sektorami, co widać na przykładzie kariery prezydenta Emmanuela Macrona.

Co więcej, Science Po, której studenci stanowili sporą grupę badanych, z założenia przygotowuje do aktywnego udziału w życiu publicznym.

Co jeszcze się liczy

Na wybór przyszłego miejsca pracy mają też wpływ cele wskazywane przez Polaków studiujących we Francji. Dla największej części – 37 proc. uczestników sondażu – celem w perspektywie pięciu najbliższych lat jest działalność, która będzie miała znaczenie dla społeczeństwa. Ponaddwukrotnie mniej – 16 proc. osób – jako cel podało awans w hierarchii społecznej, w którym pomagają studia na dobrej zagranicznej uczelni.

Większość, bo prawie sześciu na dziesięciu młodych Polaków we Francji, wskazuje wykształcenie za granicą na czele listy czynników pomagających w osiągnięciu sukcesu – przed pracowitością (44 proc.) i pracą zgodną z zainteresowaniami (37 proc.).

Dlaczego powrót?

Niemal trzech na dziesięciu wiąże sukces z doświadczeniem zawodowym zdobytym za granicą – o co przed powrotem do kraju zmierza zadbać większość z nich.

Głównymi argumentami skłaniającymi do powrotu są względy rodzinne,wyższa jakość życia w Polsce (m.in.dzięki niższym kosztom) i większe szanse na rynku pracy, czemu sprzyja rosnące zainteresowanie krajowych firm Polakami studiującymi za granicą. Swoją ofertę uczestnikom Polish Paris Forum przedstawiała m.in. Fundacja GPW, która w tym roku już po raz czwarty organizuje program Go4Poland – Wybierz Polskę, skierowany do polskich studentów na zagranicznych uczelniach, których chce przyciągnąć warsztatami i płatnymi stażami w znanych firmach w kraju.

Jak jednak ocenia Nina Hałabuz, szefowa marketingu i komunikacji w BCG, która od lat wspiera polskich studentów w Wielkiej Brytanii i Francji w organizacji ich konferencji, deklaracje pracodawców nie zawsze przekładają się na konkrety. Według niej grupa polskich spółek, które naprawdę pozyskują Polaków z zagranicy, nie jest wcale długa. Są na niej nieliczne prywatne przedsiębiorstwa, czołowe banki – w tym Pekao i PKO BP – oraz firmy konsultingowe.

Decyduje przydatność

Zdaniem Tadeusza Kolasińskiego dla wielu jego kolegów hasłem powrotu kraju jest oferta spółek konsultingowych w Polsce, które otworzyły się na absolwentów zagranicznych uczelni. – Co roku zatrudniamy około 25 studentów i absolwentów z zagranicy i to nie ze względów wizerunkowych czy CSR, ale z powodów czysto biznesowych. Sukces firmy konsultingowej zależy od tego, czy ma bardzo dobrych ludzi i czy potrafi wykorzystać ich wiedzę i umiejętności – wyjaśnia Nina Hałabuz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA