fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Gdańsk: Za okrzyki "Konstytucja" pod sąd?

Fotorzepa/ Robert Biskupski
Sierpniowy protest przy okazji uroczystości pod Bramą Stoczni Gdańskiej, w czasie którego uczestnicy skandowali przez megafon hasło "Konstytucja", może mieć finał w sądzie - twierdzi Onet. Uczestnicy manifestacji są wzywani na komisariat.

W rocznicę Porozumień Sierpniowych do Gdańska przyjechali m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. Obaj politycy złożyli kwiaty pod Bramą Stoczni Gdańskiej. Tymczasem kilkadziesiąt metrów dalej, w budynku Europejskiego Centrum Solidarności kilkuosobowa grupa osób zaczęła skandować przez megafon hasło "Konstytucja".

- Domagaliśmy się od prezydenta przestrzegania prawa i poszanowania konstytucji - tłumaczyli demonstrujący. Do manifestantów szybko przybyła policja. Funkcjonariusze spisali protestujących, którzy musieli opuścić budynek.

Jak informuje Onet, uczestnicy protestu są teraz wzywani na przesłuchania. Policjanci sprawdzają, czy manifestanci nie zakłócili zgromadzenia na Placu Solidarności. Portal podkreśla, że może to zostać potraktowane jako wykroczenie, a winni mogą zostać ukarani grzywną.

Pierwsze przesłuchania odbyły się we wtorek. - Odmawiamy wyjaśnień, czeka nas pewnie wyrok nakazowy i kara grzywny np. w wysokości 500 złotych. Od takiego wyroku na pewno się odwołamy i sprawa wejdzie wówczas na wokandę - powiedziała Onetowi Sława Rafalak, członkini KOD i Obywateli RP, która brała udział w manifestacji.

Uczestnicy demonstracji stoją na stanowisku, że miejscem protestu był ogólnodostępny balkon ESC, i że skandowali hasło "Konstytucja", które trudno uznać za obraźliwe.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA