Reklama

TSUE bije w zmiany PiS. System odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii Europejskiej

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego ma przestać działać. Polscy sędziowie nie mogą odpowiadać przed nią za treść wyroków czy pytania prejudycjalne – tak zdecydował unijny Trybunał.
TSUE bije w zmiany PiS. System odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii Europejskiej

Foto: Fot. Leszek Szymański/PAP

System odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii Europejskiej – przesądził w czwartek TSUE.

Trybunał zakwestionował niezależność Izby Dyscyplinarnej SN: – Nie daje w pełni rękojmi niezawisłości i bezstronności, nie jest chroniona przed bezpośrednimi lub pośrednimi wpływami polskiej władzy ustawodawczej i wykonawczej – uważa.

Czytaj także:

Izba jak Gazprom

Dyscyplinarki sędziów na bakier z prawem UE

Reklama
Reklama

PiS zapowiada twardy kurs, Porozumienie chce dialogu z Unią i jej sądem

Sądownictwo dyscyplinarne poza unijnymi ramami?

TSUE nie podoba się też, że niewygodne dla władzy wyroki mogą być uznane za przewinienia dyscyplinarne. – To może być wykorzystywane do politycznej kontroli orzeczeń sądowych lub nacisków – twierdzi Trybunał, wytykając, że polscy sędziowie są też narażeni na dyscyplinarki za zadawanie Luksemburgowi pytań prejudycjalnych.

– Od momentu ogłoszenia wyroku na Polsce ciąży obowiązek jego wykonania – wskazuje prof. Marek Safjan, sędzia TSUE. Jego zdaniem sędziowie, którzy zostali zawieszeni przez obecną Izbę Dyscyplinarną, powinni wrócić do orzekania.

– Kiedy Trybunał stwierdza uchybienie zobowiązaniom państwa członkowskiego, to na danym państwie spoczywa obowiązek przyjęcia środków niezbędnych do tego, by uchybienie to ustało – dodaje prof. Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Oznacza to, że wszystkie postępowania wszczęte na podstawie decyzji prezesa kierującego Izbą Dyscyplinarną SN muszą zostać umorzone.

Reklama
Reklama

Prof. Robert Grzeszczak z Uniwersytetu Warszawskiego zauważa, że są dwa rozwiązania: – Albo wystąpić z Unii i nie przejmować się jej prawem i wyrokami jej sądu, albo pozostać w Unii, ale wówczas trzeba stosować jej prawo, zgodnie z zobowiązaniami, jakie przyjęliśmy na siebie, wchodząc do niej w 2004 r. – stwierdza.

Na reakcję polskich władz nie trzeba było długo czekać. – Nie zgadzam się na dyskryminację Polski – powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki, zarzucając, że TSUE wytyka nam to, co nie przeszkadza mu w Hiszpanii. – To wyrok na zamówienie Komisji Europejskiej – dodaje z kolei Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Z naszych rozmów wynika, że partia Jarosława Kaczyńskiego i rząd nie chcą się decydować na żadne zmiany legislacyjne. Politycy PiS utrzymują też, że wkrótce podobne zderzenie z TSUE mogą mieć kolejne kraje Unii, a działalność unijnego Trybunału przyczynia się do osłabiania UE. Z kolei wicepremier i lider Porozumienia Jarosław Gowin liczy na negocjacje z Unią. – Konfliktowanie się z UE przyniosłoby wymierne straty dla Polski – mówi.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama