fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Krawczyk: zmiany w sądownictwie poszły zbyt daleko

123RF
Nowi sędziowie i promująca ich neoKRS nie wykazują się niezbędną niezależnością.

W ostatnim czasie na łamach „Rz" pojawiło się kilka artykułów nowych sędziów SN wywodzących, że: TSUE nie ma legitymacji do oceny stopnia upolitycznienia neoKRS i że nowi sędziowie są niezależni (Marek Dobrowolski, „Sędzia SN: zarzuty dot. sędziów SN nie znajdują oparcia w rzeczywistości", „Pytania prejudycjalne zmierzają do wciągnięcia TSUE w polski spór ustrojowy poprzez ominięcie TK"), tudzież że u sąsiadów też są mankamenty procesów nominacyjnych (Antoni Bojańczyk „U sąsiadów nie jest idealnie"). Intencja publikacji była jasna: wykazać, że nominaci w SN orzekają legalnie, a kwestionowane przez rzecznika TSUE reformy PiS nie odbiegają od średniej UE i są konstytucyjne.

Manipulacja składami

Wypada wzruszyć ramionami, gdy sędzia SN powołuje się na ustrojową rolę TK, a gołym okiem widać manipulacje w wyznaczaniu składów i nadmierne uzależnienie polityczne tej instytucji od partii rządzącej. Zamiana w październiku 2015 r. sędziów wybra...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA