fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Raper A$AP Rocky może dostać rekompensatę za pobyt w areszcie

Asap Rocky
youtube
Może się okazać, że za czas pobytu w areszcie A$AP Rocky dostanie rekompensatę.

Amerykański raper A$AP Rocky i jego dwóch przyjaciół, oskarżeni o pobicie 30 czerwca 19-latka, opuścili areszt w Sztokholmie i polecieli do USA. Proces celebryty stał się przyczynkiem do debaty o zadośćuczynieniach, okresach aresztu i rasizmie.

Sąd rejonowy zdecydował, że nie ma powodu do przetrzymywania artysty w areszcie bo nie ma ryzyka ucieczki. Prokurator zaś żądał sześciu miesięcy więzienia i przedłużenia aresztu. Uważał też, że rapera należy osądzać surowiej niż towarzyszących mu mężczyzn, ponieważ rzucił ofiarę na ziemię. Z kolei obrona domagała się wypuszczenia podejrzanych na wolność. Według niej działali w obronie własnej bo 19-latek ich prześladował.

Gwiazda hip-hopu i jego przyjaciele uczestniczący w bójce (jeden z nich pełnił funkcję ochroniarza) zadeklarowali gotowość do wykonania prac społecznych, gdyby wyrok był skazujący. Podczas trzydniowego procesu A$AP Rocky, czyli Rakim Mayers twierdził też, że nie jest zainteresowany otrzymaniem zadośćuczynienia, gdyby został uniewinniony. Był świadom, że w przypadku uwolnienia go od zarzutów miałby prawo do rekompensaty. Nie bez racji. Mógłby otrzymać zadośćuczynienie na podstawie prawa o rekompensacie za niesłuszne pozbawienie wolności i i zastosowanie innych działań przymusowych. Według ekspertów tak jednak być nie musi. Podstawa do ubiegania się o rekompensatę istnieje, gdy osoba podejrzana zostaje osadzona w areszcie czy więzieniu, a następnie wypuszczona na wolność bez przedstawienia jej zarzutów, albo też oskarżona i uznana za niewinną.

Zadośćuczynienie można otrzymać za cierpienie lub za to, co najczęściej nazywane jest naruszaniem dóbr osobistych. Za cierpienie wynosi ono 30 tys. koron za pierwszy miesiąc. Za następne pół roku odszkodowanie wynosi 20 tys. koron, a od siódmego miesiąca 15 tys. za miesiąc.

Szwedzkie przepisy przewidują również zadośćuczynienie za utracone dochody i zakłócanie działalności gospodarczej. Każda strata jednak musi być potwierdzona materiałem dowodowym. Może to dotyczyć rezygnacji z nagrań, co wydaje się być aktualne w przypadku Rocky' ego. W opinii profesora praw, Martena Schultza, jeżeli wyrok będzie uniewinniający i zostaną przedstawione dowody ubytku w dochodach, gwiazda hip-hopu powinna otrzymać od państwa rekompensatę za wszelkie straty.

Przy okazji procesu rapera, który siedział w areszcie ponad miesiąc, rozpoczęła się też dyskusja o okresach zatrzymań. W Szwecji nie ma limitu czasowego osadzenia podejrzanego w areszcie. Ani też wyraźnych dyrektyw co do aresztowania osób niepełnoletnich. Na fali krytyki procedur zabrali głos dwaj adwokaci Kristoffer Stahl i Sargon de Basso.

– Siedzenie w areszcie z restrykcjami oznacza izolację, ponieważ osoba osadzona tam pozbawiona jest wszelkich możliwości kontaktów z otoczeniem – konstatowali. Izolacja to tortury, zwłaszcza gdy połączona z jest ona z długimi okresami siedzenia w areszcie. Negatywne efekty tego stanu dla jednostki tak psychiczne, jak i fizyczne zostały udowodnione naukowo. Stanowi to duży problem dla praworządności. Zdaniem adwokatów przy określaniu czasu aresztu sąd powinien stosować zasadę proporcjonalności.

– Rocky jest podejrzany o „pobicie normalnego stopnia" i można przyjąć, że odbył już karę, siedząc w areszcie – podkreślili adwokaci.

W dyskusji pojawiają się też inne zarzuty.

– Nie wszyscy są równi wobec prawa, skoro casus „normalnego pobicia" pochłania więcej pieniędzy i energii niż inne. Tylko dlatego, że osobą oskarżoną jest znany artysta z USA – bulwersują się ludzie, że w efekcie całkiem zwyczajnych podejrzeń przeprowadzono bardzo skrupulatne dochodzenie i zainwestowano w nie znacznie więcej środków niż w przypadkach, w których na rozprawach nie ma kamer telewizyjnych i dziennikarzy z całego świata. Zdaniem ekspertów to, iż innych przypadków pobicia nie traktuje się tak samo jak tego z Asanem, nie obala racji, które przemawiają za osądzeniem sprawcy. Społeczeństwo praworządności nie stawia wszystkich podejrzanych o pobicie przed sądem – napisał Marten Schultz. – To nie jest jednak dobry argument za tym, by nie stawiać podejrzanego przed sądem, gdy dowody na to są wystarczające – tłumaczył .

Po drugiej stronie Atlantyku pojawiły się w związku z procesem oskarżenia, że za motywem sądzenia Amerykanina, kryje się rasizm, bo jest ciemnoskóry. Te zarzuty są jednak absurdalne.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA