fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Gwizdak: Sędziowie urodzeni czwartego marca

Sędzia
Sędzia
Fotorzepa, Michał Walczak
Jakże różnią się urodzeni tego samego dnia sędziowie.

Obecność na ławie oskarżonych w sądzie apelacyjnym w stolicy raczej go bawiła. Taki moment, rozrywka, przerywnik. Proces zaczął się w 2009 r.

Na rachunku bankowym spokojnie czekało 1,5 mld euro. Wszystkiego przecież mu nie zabiorą. Jest sierpień 2014 roku. Duszno w tym sądzie.

Magnat

Urodził się w 1946 r., w stolicy. Mieszkał w przeciętnej dzielnicy. Tata był hydraulikiem, a mama zajmowała się domem. Na pobliskim lodowisku trenował hokej na lodzie. Reprezentacja kraju mu nie groziła, zresztą w hokeju nigdy nie byli mocarstwem. Piłkarzy za to mieli niezłych. Potem służba wojskowa, studia ekonomiczne, które skończył w 1974 r.

Czytaj także: Epidemia to nie powód do zamykania sądów

Wydawało mu się, że złapał Pana Boga za nogi – dostał robotę w handlu zagranicznym. Od razu kupił sobie auto na raty, model na licencji zachodniego koncernu. Mieszkał w czynszówce.

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku zarabiał 7 dolarów dziennie.

W swojej bi...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA