fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes w czasie pandemii: Przychodzi pani z sanepidu

Biznes w czasie pandemii
Biznes w czasie pandemii
AdobeStock
Zaufania i rozsądku nie da się wymusić przepisami.

Już kiedyś o tym pisałem. Podziwiam ludzi przedsiębiorczych, odważnych i gotowych działać na własny rachunek. Mam dla nich ogromny szacunek, bo prowadzenie jakiegokolwiek biznesu w Polsce nie jest łatwe. W czasach pandemii, niepewności, częstego otwierania i zamykania, biznesmen poza nerwami ze stali musi jeszcze mieć szczęście.

Opowiadał mi jeden ze znajomych ludzi interesu o procedurze, którą przeszedł w związku z otwarciem sklepu spożywczego. Odwiedziła go pani z sanepidu, której zadaniem było sprawdzenie lokalu pod kątem zgodności z normami sanitarnymi.

Wystarczy, że są

Podczas kontroli oglądała wnikliwie toaletę w sklepie. Sprawdziła, czy prawidłowo została umieszczona na ścianie tablica z instrukcją mycia rąk. Była. Sprawdziła, czy wiszą ręczniki. Wisiały. Czy bateria umywalkowa ma dwa kurki, do ciepłej i zimnej wody. Miała. Zadowolona wyszła ze sklepu, wcześniej wypełniwszy odpowiednie rubryki protokołu.

Czytaj także: Walka o odsz...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA