fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Prawo i Sprawiedliwość przestawia biurka

Liderzy Zjednoczonej Prawicy podpisanie nowej umowy ogłosili w minioną sobotę
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Po podpisaniu umowy koalicyjnej rekonstrukcja rządu to sprawa kilku dni.

W poniedziałek późnym popołudniem po raz kolejny zbierze się kierownictwo PiS. Tym razem tematem mają być m.in. szczegóły oraz harmonogram rekonstrukcji rządu, która może odbyć się już w tym tygodniu. W dniach 1–2 października premier Mateusz Morawiecki będzie w Brukseli na posiedzeniu Rady Europejskiej, co zakreśla ramy czasowe zmian w rządzie. Wiele wskazuje na to, że dojdzie do nich w najbliższą środę.

Koalicjanci zadowoleni

Po maratonie negocjacji nową umowę koalicyjną liderzy partii tworzących Zjednoczoną Prawicę podpisali w sobotę. Zawiera ona zapisy, które wszyscy koalicjanci uznają za bardzo korzystne. Najważniejszym wydaje się gwarancja dla polityków, że w kolejnych wyborach samorządowych, europejskich i parlamentarnych będą mieć miejsca na listach. Dotyczy to obecnych parlamentarzystów, europarlamentarzystów oraz radnych dużych miast. Koalicja ma też lepiej koordynować swoje działania.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami zmieni się liczba resortów przypadających Solidarnej Polsce i Porozumieniu. Ministerstwo sprawiedliwości zachowa Zbigniew Ziobro, a Jarosław Gowin będzie odpowiadać za gospodarkę w poszerzonym Ministerstwie Rozwoju. – Mogę powiedzieć, że powstanie duży i poważny resort rozwoju, pracy, budownictwa i turystyki – stwierdził lider Porozumienia w sobotę na antenie TVP.

W ramach swego rodzaju kompensacji koalicjanci PiS otrzymają po jednym stanowisku w Kancelarii Premiera.

W kuluarach mówi się też o podziale subwencji między koalicjantami. Do tego potrzebna jest ustawa, która być może podwyższy też subwencje dla wszystkich partii politycznych.

– Bardzo, bardzo się cieszę. Przed nami dobra przyszłość – mówił w trakcie ceremonii podpisania lider PiS Jarosław Kaczyński.

Mało kto jednak jest przekonany w Zjednoczonej Prawicy, że od teraz do wyborów w 2023 roku zapadnie całkowity spokój. Większość naszych rozmów uważa, że starcie polityczno-ideowe w ramach Zjednoczonej Prawicy przyjmie po prostu inną formę i nie można mówić o jego całkowitym zakończeniu.

Niemal równolegle z podpisaniem umowy koalicyjnej wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz ogłosiła swoje odejście z partii Jarosława Gowina. Będzie teraz bezpartyjna, ale ma pozostać w klubie PiS (są w nim też politycy SP i Porozumienia). Jak wynika z nieoficjalnych informacji, najprawdopodobniej pozostanie także w rządzie.

Karuzela nazwisk

Nowy rząd będzie miał najpewniej 14 ministerstw. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego połączy się z resortem edukacji narodowej. Wśród polityków, którzy mogą stanąć na jego czele, wymienia się Przemysława Czarnka, Włodzimierza Bernackiego i Mirosławę Stachowiak-Różecką.

Zlikwidowane zostaną m.in. odrębne ministerstwa sportu, cyfryzacji, a resorty środowiska i klimatu będą połączone.

Poza konsolidacją ministerstw największą zmianę w rządzie będzie wejście do niego w randze wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

– Ostateczna decyzja należy do pana prezesa i premiera, żeby o tym poinformować, czekamy na tę deklarację – mówi rzecznik rządu Piotr Müller.

Kaczyński miałby obsadzić nowy Komitet Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości i Obrony Narodowej.

Na pewno szykują się zmiany w Ministerstwie Rolnictwa, z którego odejdzie Jan Krzysztof Ardanowski. Nie wiadomo, kto go zastąpi. Według WP propozycję zostania ministrem rolnictwa odrzuciła europosłanka PiS (wcześniej w PSL) Andżelika Możdżanowska.

Po rekonstrukcji rządu kolejnym kluczowym punktem na politycznej „mapie drogowej" Zjednoczonej Prawicy będzie rozpoczęcie realizacji planów legislacyjnych, w tym dotyczących sądownictwa oraz samorządów. PiS za to szykuje się na kongres partii, który obędzie się 7 listopada.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA