fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Wiceminister do Kowalskiego: Coś w prokuraturze nie działa

Janusz Kowalski (Solidarna Polska)
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski komentując decyzję o zwolnieniu z aresztu Sławomira Nowaka powiedział, że premier Mateusz Morawiecki wstrzymał reformę sądownictwa, dlatego sędziowie wypuszczają podejrzanych. Odpowiedział na to wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Szybko do sprawy odniósł się również wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Sąd Okręgowy w Warszawie nie przedłużył aresztu Sławomirowi Nowakowi. Były minister transportu w rządzie Donalda Tuska został zatrzymany  przez CBA w lipcu ubiegłego roku.

Nowak podejrzany jest o czyny korupcyjne, w tym przyjmowanie łapówek za przyznawanie kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, gdy był szefem Ukrawtodoru, a także o pranie pieniędzy.

Czytaj także: Nowak: Przyjdzie czas na prawdę

Sąd uznał, że nie ma obawy matactwa, gdyż wszystkie zeznania świadków, które gromadzi CBA, mówią o niewinności Nowaka, więc "absurdalne jest podejrzenie", że Nowak miałby mataczyć w kwestii korzystnych dla siebie zeznań - taki był główny powód odrzucenia wniosku śledczych.  Sąd orzekł też nadzór policyjny, zakaz wyjazdu z kraju oraz poręczenie majątkowe w wys. 1 mln złotych.

Sprawę w rozmowie z Polsat News komentował poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski. Jego zdaniem decyzja sądu to wynik wstrzymania reformy sądownictwa przez premiera Morawieckiego. 

Jego wypowiedź skomentował wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. "Nie wiem dlaczego S. Nowak został dziś wypuszczony z aresztu. Sędzia faktycznie należy do upolitycznionej "Iustitii"... ale jest też wiceprzewodniczącą Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Warszawie. Przewodniczącego Wydziału powołuje Prezes Sądu. Prezesa powołuje MS" - napisał na Twitterze.

Dodał, że jest to wynikiem nowelizacji z 2017 roku. Od tego czasu resort sprawiedliwości ma "pełną swobodę, by działać i zmieniać sądy (oraz prokuraturę) na lepsze".

"Trudno zrozumieć, dlaczego w tak ważnej sprawie przez PONAD ROK (śledztwo zaczęło się przed zatrzymaniem S. Nowaka) nie dało się przeprowadzić wszystkich czynności dowodowych, przesłuchać świadków, zabezpieczyć dowodów, zamknąć śledztwa i napisać aktu oskarżenia" - uważa wiceminister.

Zdaniem wiceministra wskazuje to, że "coś w prokuraturze nie działa". "Trzeba to dokładnie przeanalizować i wyciągnąć wnioski. W przeciwnym razie takich sytuacji będzie więcej, wg wzoru: spektakularne zatrzymanie, groźnie brzmiące zarzuty, niechlujnie prowadzone śledztwo, wypuszczenie przez sąd..." - ocenił.

Dodał, że obecna sytuacja jest kompromitująca i groźna dla państwa.

Szybka odpowiedź z ministerstwa sprawiedliwości

Jeszcze w poniedziałek wieczorem na opinię Jabłońskiego odpowiedział wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. "W 2018 opracowałeś kilka nowel ustaw o SN w ramach negocjacji z KE, a premier Morawiecki prosił o audiencję u PPSN Małgorzaty Gersdorf. To była realna blokada reform. Ich owocem jest rozporządzenie unijne, ktore może zaprzepaścić już przeprowadzone i planowane reformy" - napisał.

"Twój atak na prokuraturę w sprawie, która jest niezwykle skomplikowana, w której śledczy zgromadzili dowody, których nawet opozycja nie kwestionuje, po prostu o nich milczy pokazuje, że nie działasz w dobrej wierze. A o blokowaniu ustaw MS mogę dużo opowiadać, ale lepiej nie dziś" - dodał.

"Na swoim koncie masz zarówno fatalne ustępstwa na rzecz KE i spętanie prac legislacyjnych w MS na ponad 2 lata, a finalnie rozporządzenie ograniczające suwerenność w uchwalaniu dalszych ustaw. W związku z tym nie dziwię się aż tak rozpaczliwej próbie obrony przez atak (samobój)" - skomentował Kaleta.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA