Suski został powołany na na szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów w randze sekretarza stanu w KPRM  19 grudnia 2017. Zastąpił na tej funkcji Elżbietę Witek.

Dziś media podały informację, że polityk to stanowisko stracił i został oddelegowany do pracy w Sejmie.

Jak jednak pisze "Super Expres", jednym z powodów dymisji miał być fakt, iż Suskiego, podobnie jak Marka Kuchcińskiego i Jarosława Zielińskiego "dotknął gniew prezesa PiS".

Kuchciński, który zrezygnował z funkcji marszałka Sejmu po aferze związanej z wykorzystywaniem do prywatnych przelotów rządowego samolotu chciał po wyborach zostać wicemarszałkiem Sejmu. Kierownictwo PiS się nie zgodziło na jego kandydowanie.

Jarosław Zieliński z kolei, były wiceminister spraw wewnętrznych, po przejęciu resortu stopniowo tracił uprawnienia i ostatecznie również posadę w MSWiA.

Los Kuchcińskiego i Zielińskiego podzielił również Marek Suski. Jak nieoficjalnie pisze SE.pl, powodem zwolnienia Suskiego ma być fakt, że Morawiecki nie jest w stanie znieść "specyficznego sposobu bycia" szefa swojego Gabinetu Politycznego.

Sam Suski nie komentuje sprawy i zapewnia, że z GPPRM rozstał się w zgodzie i obecnie pozostaje na wypowiedzeniu.

Jak zauważa dziennik, i Zieliński, i Suski, godząc się na podjęcie niżej płatnej pracy, przez 3 miesiące będą otrzymywać wyrównawczy dodatek do pensji.