Kornel Morawiecki zmarł w poniedziałek. W sobotę został pochowany na Powązkach.
- Oberwę za to, ale muszę powiedzieć - mówił Wałęsa. - Wybaczyłem szefowi „Solidarności Walczącej”, bo po chrześcijańsku należy to zrobić. A co oni z niego zrobili? Bohatera - ocenił były prezydent na konwencji KO.
- Pan prezydent Wałęsa ma coraz większy problem emocjonalny z tymi ludźmi, który potrafili w tamtych strasznych czasach zachować się przyzwoicie, nie dali się złamać komunie - ocenił w rozmowie z Polsat News Michał Dworczyk.
Czytaj także: Brudziński: Oklaski i śmiech przejdą do historii hańby
- Był on tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. W sposób świadomy składał donosy, pobierał za to pieniądze i ma problem z tymi, którzy nie zachowywali się w ten sposób - dodał szef kancelarii premiera.
- To jest też problem tego, co działo się później. Upadek jest rzeczą ludzką. Wałęsa nie powiedział, że się złamał, ale po 1989 r. z premedytacją zwalczał tych wszystkich, którzy byli niezłomni, m.in. małżeństwo Gwiazdów, Annę Walentynowicz, Kornela Morawieckiego, także ze strachu, że mogą ujawnić prawdę z tamtych lat - ocenił Dworczyk.