Sobotni Marsz Równości w Białymstoku został brutalnie zaatakowany przez kiboli. Obrzucili oni uczestników marszu wyzwiskami, racami, kostka brukowa i butelkami.
Zajścia te skomentował na Twitterze szef rady Europejskiej.
"Kibole, antysemici, homofobia - nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!" - napisał Donald Tusk.
Wiceszef MSZ Konrad Szymański ocenił, że tego typu komentarze są "całkowicie niezgodne z rolą", jaką pełni Donald Tusk. - To jest absolutnie bezprecedensowe. Nie słyszałem, żeby tego typu zaczepki były stosowane wobec jakiekolwiek innego rządu, niż rządu polskiego – powiedział Szymański.
Wiceminister podkreślił, że tego typu komentarze ze strony szefa RE zdarzały się już wcześniej, oraz że Tusk "przyzwyczaił do tego typu insynuacyjnych wystąpień w mediach społecznościowych" - są to jego zdaniem "niestandardowe zachowania wobec rządu jednego z państw członkowskich".
Według Szymańskiego Donaldowi Tuskowi "puszczają nerwy" i powoduje nim frustracja, że jego partyjnie koledzy nie rządzą od długiego czasu.
– Próba obsadzania siebie w roli kogoś, kto jest jedyną nadzieją na przywrócenie ładu publicznego, jest próbą ogrzania się politycznego przy zdarzeniach, które są ludzką tragedią – uważa wiceminister spraw zagranicznych.