fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Premier o reformie sądów: Jak we Francji w okresie post-Vichy

AFP
Dla mnie to jest taka sytuacja, którą możemy porównać z Francją w okresie post-Vichy - mówił o reformie polskiego sądownictwa, którą przeprowadza rząd PiS, premier Mateusz Morawiecki podczas "Transatlantyckiego dialogu" na Uniwersytecie Nowojorskim.

Podczas ostatniej wizyty w USA premier Morawiecki wziął udział "Transatlantyckim dialogu" na Uniwersytecie Nowojorskim. Temat spotkania brzmiał "Europa i Stany Zjednoczone: Dialog Transatlantycki - 15 lat Polski w Unii Europejskiej"

W trakcie dyskusji mówił m.in. o reformie polskiego sądownictwa, którą Zjednoczona Prawica przeprowadza od chwili przejęcia władzy. Jego zdaniem, sędziowie w Polsce "nigdy nie byli odpowiednio traktowani w przypadku naruszenia prawa" i to powoduje, że rządzących popiera 80-85 proc. społeczeństwa.

- Chcą, żeby nastąpiła głęboka zmiana wymiaru sprawiedliwości - mówił Morawiecki.

Premier polskiego rządu ocenia, że "duża część systemu jest skorumpowana", a nie można dyskutować o jednym elemencie odrywając go od całości.

- Dla mnie to jest taka sytuacja, którą możemy porównać z Francją w okresie post-Vichy - mówił Morawiecki, przypominając reformę sądownictwa przeprowadzoną przez de Gaulle'a po upadku kolaborującego z nazistami  rządu Vichy.

Premier żałował, że w Polsce takiej reformy nie przeprowadzono "pięć minut po transformacji", ale było to spowodowane tym, że "kraj zdobyli sędziowie postkomunistyczni, postkomunistyczni kapitaliści i politycy postkomunistyczni".

- Był to zdobyty kraj do pewnego stopnia - powiedział Morawiecki.

Premier stwierdził, że w 1989 roku doszło do zmiany systemu, ale z "tymi samymi komunistami".

- Ci sami komunistyczni sędziowie skazywali Ewę Kubasiewicz, która razem ze mną walczyła o demokrację - mówił Morawiecki. (Ewa Kubasiewicz, działaczka opozycyjna, w 1982 roku została skazana na 10 lat pozbawienia wolności. Był to  najsurowszy wyrok wydany w stanie wojennym na opozycjonistę).

Wypowiedź premiera oburzyła przedstawicieli środowiska sędziowskiego.

- - Jesteśmy porównywani do nazistowskich kolaborantów, odpowiedzialnych za śmierć, za deportację przeszło 70 tysięcy Żydów - mówił sędzia Igor Tuleya  z warszawskiego Sądu Okręgowego. Dodał, że nie wie, czemu ma służyć używanie przez premiera takich porównań, zwłaszcza że nie zdarza się to po raz pierwszy - Morawiecki użył już tego porównania w 2017 roku podczas rozmowy z Macronem. - To jest po prostu wyłącznie obrażanie sędziów, którzy mają po 30, 40 lat i nie mają nic wspólnego z jakimkolwiek reżimem - uważa Tuleya.

Zdaniem rzecznika SN Michała Laskowskiego, twierdzenie Morawieckiego o skorumpowaniu dużej części sędziów jest całkowicie nieuprawnione, a używane jest ono tylko po to, by uzasadnić "rzekoma reformę sądownictwa".

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA