fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Jarosław Gowin: Gdy byłem ministrem sprawiedliwości, nie starczało mi do pierwszego

Jarosław Gowin
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Wicepremier Jarosław Gowin mówił o wynagrodzeniu dla ministrów. Przyznał, że gdy był ministrem sprawiedliwości to czasami nie starczało mu do końca miesiąca.

Będąc premierem Beata Szydło przyznała sobie nagrodę w wysokości 65 tysięcy złotych. W 2017 roku ministrowie oraz sekretarze i podsekretarze stanu otrzymali łącznie 5 mln zł premii. Na nagrody dla pracowników 14 resortów wydano prawie 76 milionów złotych. Czytaj więcej

- Nie jestem szczęśliwy z powodu tego, że ministrom i wiceministrom trzeba łatać ich budżety domowe premiami. Lepszym rozwiązaniem byłoby porozumienie się z opozycją, że od następnej kadencji – 2019 roku - wynagrodzenia ministrów wzrastają. Jeżeli opozycja byłaby gotowa na takie rozwiązania, to obóz rządowy mógłby z taką inicjatywą wystąpić - powiedział w Radiu Zet Jarosław Gowin.

Wicepremier przyznał, że sam był w ciężkiej sytuacji, gdy kierował ministerstwem sprawiedliwości. - Miałem trójkę dzieci na utrzymaniu, to czasami nie starczało mi do pierwszego - powiedział minister nauki.

- Sytuacja, w której minister zamiast skupiać się na sprawach państwa, zastanawia się jak dożyć do pierwszego, nie jest zdrowa - dodał.

Kilka godzin później - przeprosił za swoje słowa.

Źródło: Radio Zet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA